16 sierpnia 2007 roku we wiosce Nangar Khel żołnierze z ...
Dwóch z siedmiu żołnierzy zatrzymanych za masakrę w Nangar Khel opuści areszt - zdecydował dziś wojskowy sąd okręgowy w Warszawie. Dwóch żołnierzy pozostanie w areszcie. Co do pozostałych trzech decyzji jeszcze nie ma.
Areszt opuszczą starsi szeregowi Jacek J., Robert B. i Damian L. W stosunku do nich sąd uznał, że grożąca im kara - o ile zostaną skazani - nie jest tak wysoka, by czyniła prawdopodobną ich ucieczkę.W areszcie pozostaną czterej żołnierze: chorąży Andrzej O., plutonowy Tomasz B., kapitan Olgierd C. i podporucznik Łukasz B.
- Wierzę w sprawiedliwość i mam nadzieję, że pozostali żołnierze także zostaną wypuszczeni - komentuje decyzję sądu Sławomir Petelicki, twórca i dwukrotny dowódca jednostyki specjalnej GROM. - Tak naprawdę nigdy nie powinno dojść do ich zatrzymania - dodaje.
Petelicki całą sprawę ocenia jako skandal. Jego zdaniem, do sądu powinni być doprowadzeni ci, którzy dali żołnierzom wadliwą broń.
Afgańska wioska została ostrzelana 16 sierpnia ubiegłego roku. Wskutek ostrzału osiem osób, w tym kobiety i dzieci, zginęło, kilka zostało rannych.
Siedmiu żołnierzy zatrzymano i aresztowano w listopadzie ubiegłego roku. Sześciu z nich prokuratura zarzuca zabójstwo ludności cywilnej, jednemu - atak na niebroniony obiekt cywilny.




