Grzegorz Napieralski
Zobacz też

Warszawa. Jeśli to od Sojuszu Lewicy Demokratycznej będzie zależeć, kto ...

Przez cały zeszły tydzień najważniejsi politycy lewicy pielgrzymowali do biura Kwaśniewskiego w al. Przyjaciół w Warszawie. Powód jest prosty - każdy zastanawia się, co robić po wyborczej klęsce. Liczą na poradę i wsparcie byłego prezydenta. Nic dziwnego, że po pomoc zgłosił się również Napieralski - ciągle jeszcze szef SLD.

Byłemu prezydentowi przywiózł nie lada prezent - oprawioną w skórę kopię Konstytucji 3 maja. Ale - jak słyszymy - elegancki podarek nie pomógł. Kwaśniewski nie widzi dla Napieralskiego miejsca w SLD, a na jego następcę lansuje Ryszarda Kalisza (54 l.).

Napieralski ma jednak jeszcze jednego asa w rękawie - Leszka Millera, który dzięki niemu wrócił do Sejmu. Jak się dowiadujemy, obaj politycy zawarli ze sobą pakt - w SLD nazywa się coś takiego "spółdzielnią".



Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
inz. Zbigniew Burnatowski (82) 17.10.2011, 11:30

Nie zamierzam mieszac sie w sprawy nie mojej partii, ale z doniesien mediow wynika, ze pan Kwasniewski jest chory na wladze i proboje dyrygowac SLD przy pomocy sobie znanych praktyk. Wiadomo rzecza jest, ze blizsza cialu jest koszula i ze pan Kwasniewski woli wylansowac swego dawnego przydupasa Kalisza niz mniej mu znanego i wcale za nim nie przepadajacego Napieralskiego. Pan Napieralski widzac, ze jest w SLD spalony i ze nie ma chetnych, ktorzy by za nim przepadali, powinien miec na tyle czelnosci i odejsc w niebyt od tej partii. Uwazam, ze lepiej dla niego bedzie, jezeli w pore odejdzie i nikt nie bedzie mial do niego pretensji, ze ewentualnie SLD przez niego sie rozlecialo.

taka prawda 17.10.2011, 20:54

A jeszcze lepiej do Angli tam swietnie radzil sobie w sklepie Rzeczywiscie bedzie teraz mial duzo czasu i wziasc sie za wychowanie corki Rzeczywiscie to wyborcy pokazali jezyk Napieralskiemu na jego falszywy usmieszek

Pakt Napieralskiego z Millerem

Miller z pomocą Napieralskiego i lojalnych mu posłów będzie walczył o fotel szefa klubu SLD. Jeśli mu się uda, roztoczy nad Napieralskim i jego ludźmi parasol ochronny i nie pozwoli zepchnąć ich do politycznego niebytu ekipie Kalisza.

W SLD mówią o tym planie albo z nadzieją, albo z trwogą w głosie. I jedni, i drudzy wiedzą, że Miller z pozycji szefa klubu byłby silnym graczem w walce o przywództwo w SLD.


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!