Nie grosz, dwa, ale kilkanaście lub nawet kilkaset złotych więcej ...
Jak dowiedział się "Fakt", w 2011 roku urzędnicy NFZ otrzymali już średnio po 3 tysiące złotych brutto premii. Jest to stały składnik ich wynagrodzenia, a więc dodatkowe pieniądze należą się im bez względu na wyniki pracy.
- To jest immanentna część wynagrodzenia, a nie coś ekstra - powiedział w rozmowie z "Faktem" rzecznik NFZ Andrzej Troszyński.
Patrz też: Afera lekowa w Ministerstwie Zdrowia wstrząsnęła Polską. Wkracza PROKURATURA
Jak czytamy, urzędnicy tłumaczą, że koszty administracyjne NFZ, a więc i płace, są w Polsce i tak o wiele niższe niż w innych krajach europejskich. Prezes Jacek Paszkiewicz premii nie dostał - zwraca uwagę gazeta.
Jednocześnie "Fakt" przypomina, z jakimi problemami borykają się pacjenci. "Szacuje się że w kolejkach do lekarzy czeka obecnie 1,8 miliona osób" - czytamy. Jak zauważa "Fakt", na operację zaćmy rok temu trzeba było czekać dwa lata, dziś - o pół roku dłużej.
Wybrane komentarze


- Palikootas 11.07.2011, 18:08
Dzisiaj Tow. Pawlak wyjaśnił, że największą szkodą przy płacy minimalnej są POdczepione pióropusze. A co ma POdczepione NFZ.
- kacha 12.07.2011, 18:46
takie tlumaczenie mnie g. obchodzi -kiedy wreszcie to g. rozwiaza ?
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- BUNT LEKARZY! Nie będą wypisywać recept ze zniżką! NIE MA porozumienia z Ministerstwem Zdrowia

- Szpitale NIE WYPUSZCZAJĄ pacjentów na PRZEPUSTKI, bo NFZ im nie zapłaci

- Pacjencie zapłać za prąd. W szpitalu w Rudzie Śląskiej pobierają opłaty za prąd!

- Szczyt absurdu! Mamy dowód, że NFZ to głupia instytucja





