
Do wielkiej tragedii wystarczy zaledwie sekunda. 7-letnia Ola i 8-letnia ...
- Nie mamy miejsca na kolejne dziecko, nie mamy nawet gdzie wstawić łóżeczka - mówi zatroskana Małgorzata i z przejęciem głaszcze swój zaokrąglony brzuszek. To, że się kochają i są dla siebie wszystkim, widać na pierwszy rzut oka. Pani Małgorzata i pan Adam dla swojej rodziny zrobiliby wszystko.
Zobacz galerię: W takich fatalnych warunkach żyje rodzina Tubackich
- Ja sama wychowałam się w wielodzietnej rodzinie i dla mnie to normalne, że skoro się kochamy, są tego owoce - mówi pani Małgosia i jednym tchem wymienia imiona swoich córeczek: Beata (15 l.), Amanda (13 l.), Julka (9 l.), Amelka (5 l.), Olga (3 l.) i Oliwka (1,5 r.).
Pod sercem pani Małgorzaty rozwija się kolejne dzieciątko. - Może w końcu będzie chłopak - zamyśla się pan Adam. Mężczyzna doskonale jednak wie, że płeć dziecka nie jest ich największym problemem. - Nie wiemy, jak się pomieścimy razem - mówią małżonkowie.
Na skromnych 12 metrach kwadratowych, z kuchnią na korytarzu i do tego bez łazienki trudno o wygodę i normalne warunki do życia. Tubackich boli to tym bardziej, że jedna z ich córek, 5-letnia Amelka, jest ciężko chora: ma porażenie mózgowe i padaczkę.
Wybrane komentarze


- Olga 10.03.2010, 07:33
Sądzę, że teraz zajmie się nimi opieka społeczna i poprostu pozbawi ich dzieci skoro nie mają warunków do ich wychowywania. Dla mnie to nieodpowiedzialność rodzenie kolejnego dziecka.
- Annabella 10.03.2010, 08:29
bezmyślnośc tych ludzi jest przerażająca-mnożą się jak króliki bez opamiętania -nie mają mieszkania ani kasy i trzeba im dać bo mają dzieci - a kogo to obchodzi jak wiedzą jak się to robi to niech wezma odpowiedzialność za swoje czyny- a temy facetowi to chyba trzeba obciąć .......




