Te dzieci nie zasłużyły na taki los. Jesika (10 l.), ...
Maluszkiem bardzo troskliwie zajmują się pielęgniarki i lekarze dziecięcego oddziału szpitala w Wągrowcu (woj. wielkopolskie). Jest wcześniakiem i choć jego malutki organizm pokonał już wiele chorób, wciąż zmaga się z roz-szczepem podniebienia. Najgorsze jest jednak to, że niemowlak nie może mieszkać z rodzicami...
Mama go nie chce. - Bym go wzięła do domu, pod warunkiem, że by był zdrowy - z rozbrajającą szczerością przyznaje Agnieszka G. (25 l.).
Teraz losem Gabrysia przejmuje się przede wszystkim Adam Pezacki, ordynator oddziału wągrowieckiego szpitala, na którym przebywa chłopiec. Lekarz wysyłał opis historii choroby malucha do ośrodków opiekuńczych, ale żaden z nich nie chce go przyjąć. - Tłumaczą się między innymi brakiem miejsc albo stanem zdrowia chłopca - tłumaczy lekarz, który szybko dodaje, że na pewno już wkrótce Gabryś będzie operowany.
- Tylko że on już teraz potrzebuje przede wszystkim przytulenia, rozmowy, zabawy. Do czasu operacji będzie karmiony sondą, ale można to też spokojnie robić w warunkach domowych - przekonuje Pezacki. Czy w końcu znajdzie się dobra mama dla chłopca, czy też swoje pierwsze święta maluch spędzi na oddziale szpitala?
Wybrane komentarze


- Aleksandra 18.02.2011, 10:51
sama bym chciała takiego brata....wredna ta matka i głupia..gdyby moje dziecko urodziło się z jakąkolwiek chorobą to bym je wzięła !!!
- stasiek 05.09.2011, 20:51
ja przypakowałbym jej takie alimenty że niemogłaby wyrobić
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Starzyński Dwór: Pięcioro dzieci państwa Rambiertów: Mamy puste brzuszki, bo mama jest biedna. Rodzina potrzebuje pomocy

- Jeńki, podlaskie: Sylwia Cimaszewska uratowała córkę teraz chce pomóc innym. 3-letnia Zuzia pokonała raka oczu

- Słupca: Szóstka dzieci w domu, siódme w drodze - Nie mamy już miejsca na następne!

- Dolnośląskie: Niemka uratowała jej życie!





