Tesco to jeden z liderów branży hipermarketów w Polsce. Jak ...
Justyna K. (29 l.), wątła, szczupła, mama czteromiesięcznej Mai, na długo zapamięta tę wizytę w sklepie Tesco. Zanim weszła na halę zrobić zakupy, postanowiła schować w szafce warte 300 zł perfumy, jakie miała przy sobie. Nie chciała, by później ochrona posądzała ją, że wyniosła je ze sklepu.
Po skończonych zakupach poszła po swoje rzeczy. I wtedy okazało się, że jej szafka jest pusta. Zdziwiona kobieta zawołała pracownika sklepu, żeby to wyjaśnić. - Usłyszałam, że zabrał je jeden z ochroniarzy. Poszłam więc wyjaśniać tę sprawę w punkcie obsługi klienta - opowiada pani Justyna. I tam zaczął się koszmar.
Nikt nie potrafił roztrzęsionej kobiecie pomóc w tej przedziwnej sytuacji. Kiedy coraz bardziej zdenerwowana domagała się wyjaśnień, nagle poczuła, że za jej plecami wyrasta dwóch osiłków. To ochroniarze, którzy nie bawili się w subtelności. Złapali szczupłą brunetkę, wykręcili jej ręce i siłą zaczęli wyprowadzać ze sklepu. Pani Justyna próbowała się bronić, ale nie miała szans w konfrontacji z potężnymi drabami. Przerażona kobieta czuła nie tylko ból, ale i palący wstyd, bo została upokorzona na oczach tłumu.
Sprawą tej brutalnej interwencji zajęła się już rzeszowska policja. - Prowadzimy czynności wyjaśniające - potwierdza Zbigniew Kocuj (45 l.) z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Ale upokorzona kobieta nie ma zamiaru czekać na efekt ich śledztwa. - Założę im sprawę z powództwa cywilnego - mówi. - Mam gotową obdukcję lekarską. Po tym całym zdarzeniu byłam tak posiniaczona i obolała, że przez trzy dni zupełnie nie mogłam zajmować się moją małą córeczką - opowiada.
To jej wina
Przemysław Skory (31 l.), rzecznik prasowy sieci Tesco: - Ta pani zachowywała się niekulturalnie. Szef ochrony prosił awanturującą się kobietę o opuszczenie sklepu. Kiedy - zgodnie z prawem - próbował ją wyprowadzić, został przez nią zaatakowany.
Wybrane komentarze


- Ochroniarz_87 12.10.2009, 14:34
ach jej , niewinna biedna pani...
JAK PRACOWALEM W OCHRONIE MARKETU TO STARE BABCIE KIELBASE W WOZKACH DZIECIECYH WYWOZILY
wiec sie zastanowcie troche zanim zwalicie wszystko na ochrone.- atredis 30.03.2010, 23:34
panie"gość".o Ile mi wiadomo to pan lezał pijany na przystanku w lubartowie




