Janusz Palikot
Zobacz też

Miała być akcja palenia marihuany i happening pełną gębą, a ...

Janusz Palikot jak mało który polityk wie jak zwrócić na siebie uwagę i przyciągnąć uwagę mediów. W piątek postawił na nogi cały Sejm, panią marszałek Ewę Kopacz, Straż Marszałkowską, a nawet prokuraturę, bo zapowiedział, że wypali jointa przy Wiejskiej.

Obietnicy jednak nie dotrzymał, bo zamiast skręta z marihuaną wyjął pudełko kadzidełek, podpalił jedno z nich i okadził słynny już pokój 143, w którym miało dojść do złamania prawa.

Tłumaczył się, że choć zioła nie zapalił, to kadzidełko zawiera śladowe ilości marihuany i pachnie zupełnie jak narkotyk. Palikot kpił z marszałek Sejmu, Ewy Kopacz, która wprowadziła w gmachu przy Wiejskiej nadzwyczajne środki ostrożności, by uniemożliwić posłom happening.

- Ktoś zapowiedział wypalenie jointa, a uruchomiono służby, jakby to był zamach stanu - ocenił Palikot.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
KTOS 20.01.2012, 21:44

TU NIE CHODZI O SZOŁ TYLKO O TO BY POKAZAC TEJ BANDZIE DEBILI ZE KRAJ POWINIEN SIE ROZWIJAC

Ola 20.01.2012, 14:42

Pewnie mozna Mu wiele zarzucic, ale pewnie potrafi pisac poprawnie!!!

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!