Jan Rostowski
Zobacz też

Rewolucja w emeryturach. Wprowadzenie składki zdrowotnej dla rolników. Likwidacja ulgi ...

Prawie 4 miliardy zł zabrano dzieciom, samotnym matkom, uczniom, niepełnosprawnym, osobom starszym i chorym. Akurat tym wszystkim, którzy najbardziej odczuwają skutki kryzysu finansowego.

Dotąd wielu Polaków żyło biednie, ale jakoś udawało im się związać koniec z końcem. Jednak przy okazji nowelizacji budżetu rząd skazał ich na życie w nędzy. Niestety, to jeszcze nie koniec cięć w wydatkach socjalnych. Za chwilę ucierpią setki tysięcy polskich rodzin o najniższych dochodach, które korzystały z pomocy państwa.

Od listopada tego roku rząd zamierza bowiem zaoszczędzić na zasiłkach rodzinnych. Na trzy lata chce zamrozić kwotę, która uprawnia do przyznawania pomocy. Od pięciu lat wynosi ona 504 złotych na osobę. - W tym czasie prawo do zapomogi straciło ponad 2 mln dzieci. Według nas, kolejne 700 tysięcy straci wsparcie w najbliższych miesiącach - przestrzega Jan Guz (53 l.), szef OPZZ. A to dla wielu polskich rodzin brzmi jak wyrok.

Takich jak rodzina Marty Perkowskiej (37 l.) z Łap-Łynków (woj. podlaskie).Na swoje dzieci: Mateusza (13 l.), Izabelę (11 l.) i Jakuba (9 l.) kobieta dostaje po 64 zł miesięcznie. Niedawno rozpoczęła pracę w przedszkolu, gdzie jako woźna zarabia 1100 zł. Jej mąż - Mirosław (39 l.) - pracuje jako kierowca i zarabia niewiele więcej... - Boję się, że w listopadzie stracimy ten zasiłek całkowicie. Przekraczamy obowiązujący limit. Nie wiem, jak damy sobie radę - załamuje ręce pani Perkowska.

Tyle państwo zabrało biednym

Samotne matki 1 mld zł

Stypendia 100 mln zł

Leczenie dzieci 22 mln zł

Zakup gimbusów 12 mln zł

Chorzy psychicznie 2 mln zł

Podręczniki 1,5 mln zł

Kolonie dla dzieci 0,5 mln zł


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
DziadekFranek 22.07.2009, 12:38

Ano, żyjemy w czasach z pozostawionym bękartem rządów totalitarnych, a jest nim inwersja moralności. Sowiecka Władza Ludowa wyeliminowała z elit rządzących prawie wszystkich ludzi z honorem i uczciwie wywiązujących się z obowiązków wobec obywateli, a na ich miejsce mianowała miernoty i braki ludzkie. Efektem tego jest motto: „Rząd się sam wyżywi”, znaczy to, że rząd i sitwy z nim działające nie martwią się o naród, lecz patrzą jak się „obłowić”.

Artur36 22.07.2009, 18:05

Brawo panie Rostowski! A może sobie zabierzesz wszystkie wynagrodzenia za ślimaczy zapał do swojej pracy?

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!