
Wypijmy za błędy, za błędy w kampanii - zdawali się ...
Lech Leon Kowal pojawił się na świecie w lipcu ubiegłego roku. A jego tata od początku wiedział, że syn dostanie imię po zmarłym prezydencie. - Chciałem, by nasz synek nosił takie samo imię jak prezydent. Okazało się, że żona myśli podobnie - mówi nam Paweł Kowal.
Chrzest małego Leszka odbył się 29 czerwca, czyli w imieniny Piotra i Pawła. Polityk jest przywiązany do tej daty. - Braliśmy ślub z żoną 29 czerwca i od tamtej pory postanowiliśmy, że wszystkie nasze rodzinne uroczystości będą odbywać się tego dnia - wyznaje europoseł.
Patrz też: Bronisław Komorowski OCHRZCIŁ wnuczkę
I tak się stało. Oprócz ślubu, również 29 czerwca Paweł Kowal z żoną chrzcili swoje córki Anię (8 l.) i Olgę (6 l.) oraz syna Jana (4 l.). - Na chrzcinach Olgi i Jasia był prezydent i pierwsza dama Maria Kaczyńska (+ 67 l.). Olga była chrzczona w kaplicy w Muzeum Powstania Warszawskiego, a Jaś w Katedrze Polowej Wojska Polskiego - opowiada Kowal.
Tym razem mały Leszek miał swoją uroczystość w Świątyni Opatrzności Bożej. Wśród gości byli m.in. wiceszefowa PJN Elżbieta Jakubiak (45 l.), poseł Jan Ołdakowski (39 l.) oraz dziennikarz Bronisław Wildstein (59 l.).
Wybrane komentarze


- roman 01.07.2011, 09:32
A czemu nie dał mu na imię tak jak ma jego brat pedofil siedzący w więzieniu ?
- sknera 01.07.2011, 13:39
ALE sknerstwo JEDNA IMPREZA JEDNE KOSZTY. NIECH NA 29.06 PRZENIOSĄ kOWALOWIE bOŻE NARODZENIE NOWY ROK I WIELKANOC będzie weselej




