Julia Pitera
Zobacz też

Wojna o ACTA nieco ucichła, ale członkowie rządu Donalda Tuska ...

Zaczęło się od oświadczenia, jakie Boni wydał we wtorek. "Projekt ustawy "Prawo Antykorupcyjne" nigdy nie wpłynął do Komitetu Stałego Rady Ministrów z prośbą o jego rozpatrzenie" - napisał polityk.

To oburzyło odpowiedzialną za przygotowanie tego dokumentu Julię Piterę. Minister ds. korupcji odpowiedziała szefowi doradców premiera na antenie radia TOK FM.

- Obawiam się, że ministra Boniego źle poinformowali podlegli mu urzędnicy, ponieważ pan minister Boni sam takich rzeczy nie sprawdza, lecz opiera się na przekazanej informacji. Powiedzieli mu nieprawdę - stwierdziła Pitera. I przedstawiła swoją wersję zdarzeń, twierdząc, że tylko przez niekompetencję urzędników Boni nie dowiedział się o jej projekcie ustawy. - Urzędnicy średniego szczebla blokują wprowadzenie ustawy antykorupcyjnej, zazdrośnie strzegąc przywilejów - mówiła, przypominając,  że projekt został wysłany już 12 maja.

Słysząc to, Boni nie wytrzymał. Chwycił za telefon i połączył się z redakcją radia, by odeprzeć zarzuty.

- Ufam swoim ludziom, bo mam bardzo dobry zespół - mówił. Według nigo, ataki Pitery na jego urzędników są "populistyczne", a pani minister "szuka kozła ofiarnego".


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
Wiew 23.10.2009, 16:44

Widocznie pani Pitera (Piterze) puszczają nerwy po bezpardonowej nagonce posłów opozycji.
Pani Julio! Proszę się nie martwić. Mojej sympatii dla Pani nie zniweczy żaden atak ze strony, obolałych z powodu utraty władzy i braku nadziei na przyszłość, PiS-owców.

mirek 23.10.2009, 23:14

Biedna Piterka.Nic nie odkryła,gdzie to trzęsienie ziemi? Gdzie ten jej raport? co zrobiła przez dwa lata? nic zero. Takie zero jak ona sama.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!