Politykom kryzys niestraszny. Podpatrzyliśmy, jak pełnomocnik rządu ds. korupcji Julia Pitera (56 l., PO) lekką ręką wydaje w ekskluzywnym sklepie ponad 400 złotych na buty dla męża. Pani minister najwyraźniej uważa, że będąc na rządowym stanowisku poniżej pewnego poziomu zejść nie wypada.
POLECAMY
Przeczytaj też
Godz. 13.00. Warszawa. Minister Pitera wraz z mężem Pawłem Piterą (57 l.) wchodzą do ekskluzywnej galerii handlowej Promenada i rozpoczynają rajd po sklepowych butikach. Najwięcej czasu spędzają w markowym sklepie z odzieżą i obuwiem. Wybór państwa Piterów pada na męskie buty za ponad 400 zł w sklepie Timberland. Pani minister, niewzruszona kosmiczną ceną, płaci za eleganckie obuwie dla męża i rusza zwiedzać kolejne butiki.
Na koniec wyprawy zasiadają wraz z mężem w jednej z kawiarni. Zamawiają po małej czarnej, a minister Pitera przypala leniwie papieroska. O takim beztroskim stylu życia miliony Polaków mogą tylko pomarzyć. Jednak Pitera od chwili objęcia stanowiska w rządzie na brak gotówki narzekać nie może. Za swoją pracę w Kancelarii Premiera otrzymuje ok. 12 tys. zł miesięcznie. A do tego dochodzą jeszcze pieniądze z tytułu diet poselskich (w zeszłym roku otrzymała blisko 30 tys. zł). Ma też 110 tys. zł oszczędności na koncie.






