Roman Polański
Zobacz też

Czy naprawdę wyrzuty sumienia za zbrukanie niewinności 13-letniej dziewczynki przez ...

Dwaj prawnicy Polańskiego, Chad Hummel i Douglas Dalton, wysłali latem tego roku do sądu w Los Angeles zażalenie na bezczynność amerykańskich władz. Adwokaci zarzucali sędziom, że przez tyle lat nie zatrzymali reżysera i nie zrobili nic, by jak najszybciej oczyścić go z zarzutów o gwałt na 13-letniej wówczas Samancie Geimer. Prawnicy byli pewni, że w ten sposób uda im się wywalczyć rychłe zakończenie sprawy. Ale stało się zupełnie inaczej. Sąd zlokalizował miejsce pobytu reżysera i ustalił jego plany na najbliższe tygodnie. Kiedy było już wiadomo, że Polański przyjedzie na festiwal filmowy do Zurychu, wysłano za nim nakaz aresztowania. Związanym umową ekstradycyjną z USA Szwajcarom nie pozostało nic innego, jak zamknąć filmowca w areszcie.

Amerykański dziennik "Los Angeles Times" dotarł do dwóch oficjalnych pism adwokatów reżysera. Chad Hummel i Douglas Dalton ośmielili się wytykać sędziom błędy w prowadzeniu sprawy.

- Władzom USA nie zależało na zatrzymaniu reżysera, bo biuro prokuratora bało się kontroli procesu z 1978 r., kiedy to skazano go za gwałt, ale zbiegł za granicę - napisali w liście z 7 lipca 2009 r. Bezczelni prawnicy cały czas domagali się umorzenia zarzutów o gwałt na nieletniej. Desperacko bronili filmowca, nie zważając na to, że przecież uprawiał seks z dzieckiem, które wcześniej upił i odurzył narkotykami. I przyznał się do tej orgii. Sąd w Los Angeles był zszokowany nagonką prawników i zamiast wycofać list gończy, czego uparcie domagali się adwokaci, wysłał za Polańskim nakaz aresztowania. Tym razem amerykańskie prawo jest dla zbiega bezwzględne.

- Proces o ekstradycję na pewno się odbędzie, mamy 40 dni na to, żeby wysłać do Szwajcarii formalny wniosek. Po przylocie do USA czeka Polańskiego proces przed sądem - zapewnia Steve Cooley, prokurator okręgowy z Los Angeles.

Świat potępia reżysera, który zgwałcił 13-latkę

Eugene Robinson "The Washington Post":

"Bogaty i wpływowy człowiek wykorzystał swoją sławę i pozycję (…), żeby zgwałcić niewinne dziecko. Tu chodzi o człowieka, który ucieka, zamiast stawić czoła konsekwencjom swoich czynów".
"Dorosły mężczyzna odurzający narkotykami i gwałcący 13-letnią dziewczynkę (…) to zło moralne wszędzie na świecie i zasługuje na ostrzejszą karę, niż tylko spędzenie 30 lat na pozłacanym wygnaniu".

Maria Laura Rodota "Corriere della sera":
"Jest dorosły i odpowiedzialny za swe czyny; nie może uniknąć wyroku za popełnienie przestępstwa przeciwko drugiej osobie tylko dlatego, że w swoim czasie wyreżyserował kilka dobrych filmów".

Natalia Aspesi "la Repubblica":
"Czy według tych cieszących się autorytetem jego zwolenników, talent powinien przekreślić gwałt na dziewczynce? Czy więcej wart jest piękny film od zranionej dziewczyny?".

Dominic Lawson "The Independent":
"Nie zapomnijmy o czynie, którego dopuścił się Roman Polański i o tym, że reżyser został potraktowany z niezwykłą pobłażliwością".

___

czytaj też: Wszystko o Romanie Polańskim (galeria!)


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
rrr 30.09.2009, 13:58

żałosne

justyn 30.09.2009, 15:03

najlepiej tego nie komentowac bo ile ludzi tyle opinii, robi sie niezdrowo w obyczajach i w prawie, naród żywi się nieszczęsciem ludzkim i tu powstaje chaos, żer dla sępów mętlik w głowach etc.......

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!