WIĘCEJ ZDJĘĆ - KLIKNIJ
Następny
Premier dostał czerwoną kartkę
  • Premier dostał czerwoną kartkę
  • Premier dostał czerwoną kartkę
Zobacz też

Dobrze kiwnąć, podać, strzelić, wygrać. Piłka nożna i polityka mają ...

Kilka dni temu na boisku treningowym Legii Warszawa drużyna Donalda Tuska rozegrała mecz z reprezentacją PKO S.A. Szef rządu jak zwykle brylował na boisku: ustawiał swoich zawodników, pokrzykiwał do nich.

W drugiej części meczu premier rozpoczął dyskusję także z sędzią. Jakby zapomniał, że to nie Rada Ministrów! Na boisku piłkarskim to arbiter ma decydujący głos! Sędzia nie zastanawiał się długo. Sięgnął do kieszeni. Pokazał premierowi czerwoną kartkę.

- Nie słyszałem, co premier powiedział do sędziego. Stałem wtedy na obronie - mówi nam uczestnik tego pojedynku, poseł PO Andrzej Buła (47 l.).

- Wygraliśmy ten mecz 12:2. Premier strzelił 5 bramek. Czy Donald Tusk często się denerwuje na boisku? Nie. Wszyscy traktujemy grę w piłkę jak dobrą zabawę. A ta czerwona kartka też była dla żartu. Sędzia pozwolił premierowi dograć mecz do końca - dopowiada zawodnik drużyny Tuska.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
majsel 23.01.2012, 09:30

PO ile chodza bilety na ten cyrk?

Autowy Nostra Damus 23.01.2012, 10:29

Może to prorocze dla JE DDT ? A swoją drogą sędzia zachował się jak durny elektorat przy ostatnich wyborach...

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!