Intensywne opady deszczu, które utrzymują się nad Polską drażnią urlopowiczów ...
Wszędzie, gdzie się tylko pojawi, od razu otaczają go zapłakani, przerażeni, a często po prostu wściekli ludzie. Premier podczas wczorajszej wizyty w zalanym Sandomierzu wysłuchał opowieści zrozpaczonych ludzi, którzy krzyczeli, że nikt na czas nie ostrzegł ich o nadciągającym niebezpieczeństwie.
- Dlaczego u nas nikt z megafonami nie jeździł?! Było takie zagrożenie, a tu nikt nie czuwał, nikt nas nie ostrzegał?! Kiedy woda podeszła, to tylko zdążyliśmy na piętro uciec - płakała mieszkanka zalanego miasta.
Powódź na południu Polski
Premier uspokajał ją i innych, zapewniając o swojej gotowości do rozliczenia wszelkich zgłoszonych nieprawidłowości. Podkreślił jednak, że teraz najważniejsze jest to, by ratować ludzi i ich dobytek. - Na wnioski przyjdzie czas. Na razie musimy zadbać o ratunek - mówił.
Wybrane komentarze


- plusk 20.05.2010, 07:30
Na tym zdjęci to Pan Panie Donaldzie wygląda jakby ktoś Panu narobił w galoty .....
- Roxi 23.05.2010, 22:10
Pan Donald świetnie wygląda w tej kurtce xd
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Zagrożenie POWODZIĄ w Polsce - STANY OSTRZEGAWCZE przekroczone na rzekach Dolnego Śląska, ale powódź nam nie grozi

- Małopolskie: Po powodzi walą nam się domy!

- 287 szkół i przedszkoli zamkniętych z powodu powodzi

- Pierwsza pomoc dla powodzian: gminy i powiaty dostaną po 100 tys złotych na walkę w wielką wodą

- Premier pomoże powodzianom

- Powódź zabija - 5 ofiar wielkiej wody w Małopolsce na Śląsku i Podkarpaciu

- Woda pochłonie połowę Polski (SYMULACJA)

- Powodzie nam nie grożą, ale wody przybywa





