Znani dziennikarze oceniają wczorajszą batalię w Sejmie - orędzie prezydenta ...
- Zależy mi na tym, żeby paliwa w Polsce były tańsze, a nie droższe - powiedział premier, który w niedzielę gościł na Podkarpaciu. - Nie mam żadnego interesu w tym, by rząd czy firmy paliwowe zarabiały na tym, żeby Polacy dopłacali do paliwa - dodał.
Szef rządu wypowiedział te słowa zaraz po tym, jak Orlen i Lotos - najwięksi producenci palwa w Polsce - podwyższyli ceny hurtowe benzyny. W tym roku to już 59. podwyżka! Tylko patrzeć, jak kierowcy będą płacić 5 zł za litr paliwa. Zdaniem wielu ekspertów i polityków tę galopadę cen benzyny może przystopować właśnie obniżka akcyzy. Obecnie w cenie litra benzyny jest 1,56 zł tego podatku.
Rządowi eksperci kalkulują, czy można go obniżyć, a tymczasem PiS już zapowiedziało, że czeka tylko do środy. Jeśli do tego dnia rząd nie obniży akcyzy na benzynę, PiS złoży wniosek o wotum nieufności dla ministra finansów Jacka Rostowskiego (57 l.). Razem z lewicą PiS jest w stanie go odwołać. Tym bardziej że zgody nie ma w samym rządzie. Wicepremier, minister gospodarki i szef koalicyjnego PSL Waldemar Pawlak (49 l.) wprost opowiada się za obniżką akcyzy. Analitycy szacują, że w tym tygodniu średnia cena benzyny podskoczy do 4,65 zł za litr.
A Donald Tusk (51 l.) nadal się waha. Panie premierze, apelujemy: niech rząd obniży wreszcie akcyzę.




