Wisława Szymborska
Zobacz też

Kochała kiczowate pamiątki, uwielbiała z nich robić prezenty przyjaciołom. Robiła ...

W środę wieczorem zmarła Wisława Szymborska – wybitna poetka, eseistka, tłumaczka. Przez kilkadziesiąt lat zarażała Polaków optymizmem oraz wiarą w siłę piękna i moc słowa. 17 stycznia ubiegłego roku spotkaliśmy się z Nią na Wawelu, aby wręczyć Jej Order Orła Białego jako podziękowanie za to, iż była w gronie ludzi, którzy budzili polskiego ducha, którzy tego ducha uczyli mądrego myślenia o sobie i o świecie. Zobacz także: Prezydent odznaczył ludzi kultury

Pani Wisława była naszym duchem opiekuńczym. W pisanych przez Nią wierszach znajdowaliśmy błyskotliwe rady, dzięki którym świat stawał się bardziej zrozumiały. Czytaliśmy kolejne tomiki, by poczuć ten charakterystyczny dystans do rzeczywistości, aby czerpać radość z przeżywania zwyczajnych sytuacji. Pani Wisława pokazywała nam, jak ważne jest szukanie wartości w codziennej krzątaninie, pośród momentów, których na co dzień nie zauważamy. Mamy w pamięci fragment Jej mowy noblowskiej, w którym przekonywała, że w języku potocznym mówimy o „zwykłym życiu”, ale tak naprawdę „nic już zwyczajne i normalne nie jest. Żaden kamień i żadna nad nim chmura. Żaden dzień i żadna po nim noc. A nade wszystko żadne niczyje na tym świecie istnienie”. Owe błyski piękna, które zapełniają karty książek Wisławy Szymborskiej, są z nami i będą nam towarzyszyć na zawsze.

Pani Wisławo, dziękujemy za to, że uczyła nas Pani, iż każde natchnienie rodzi się z bezustannego wypowiadania zwrotu „nie wiem”. Pani do owego „nie wiem” starała się dopisać ciąg dalszy – ciąg mądrych słów, które zapadają w pamięć i serce.

Bronisław i Anna Komorowscy


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
bulu-bulu-bulu 02.02.2012, 01:23

A kto konkretnie, bo nie znam?

fgf 03.02.2012, 11:41

No, cóż, baba zbłądziła. Komunizmu jej się zachciało. O Leninie mówiła, że to nowy Adam. Polską młodzież zachęcała do wstępowania w szeregi PZPR, a księży (sfingowany proces) krakowskich - w specjalnym apelu, pod którym się podpisała - chciała wysłać na szafot. Czy teraz chciałaby, żeby jej ksiądz towarzyszył w ostatniej drodze? A poza tym była ateistką. Jakie życie, taka śmierć i taki pochówek.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!