Przez dwie godziny Ewa Kopacz (54 l.) zachwalała wczoraj w ...
- To inicjatywa podjęta z powodu niepokojących doniesień o ograniczeniach w dostępie do opieki zdrowotnej w ostatnim kwartale 2009 r. Mogą one stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli – mówi w rozmowie z „Rz” doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego (61 l.) ds. zdrowia Tomasz Zdrojewski.
Zobacz koniecznie: Prezes NFZ do prokuratury
Jednak zdaniem niektórych lekarzy działania Lecha Kaczyńskiego (61 l.), to nic innego jak... polityka. – Ankieta pojawiająca się w roku wyborczym to polityka, a nie realna próba rozwiązywania problemów - twierdzi prof. Marian Zębala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.
Czy zajmowanie się służbą zdrowia w roku wyborów, to rzeczywiście tylko "polityka"?
Wybrane komentarze


- Wiew 12.01.2010, 06:41
Pan Prezydent ma zamiar wydać dekret cofający finansowanie partii politycznych (w tym PiS) oraz ograniczający kwoty łożone przez podatników na utrzymanie kancelarii Prezydenta. W ten sposób uzyskane oszczędności ów dekret nakaże przeznaczyć na służbę zdrowia. Wyniki ankiety pozwolą na racjonalny podział uzyskanych środków finansowych. :) :)
- wieslola1 12.01.2010, 09:03
Tak zajmowanie się służbą zdrowia w czasie kampanii prezydenckiej,samorządowej,czy parlamentarnej to nic innego jak tylko polityka.Gdyby prezydentowi i jego lustrzanemu odbiciu Jarusiowi zależało na dobru Polaków w tym dobrze funkcjonującej służby zdrowia,to zapewne już od pierwszych dni swojego urzędowania zajął by sie tę służbą zdrowia.No,ale nasz obecnie panujący w pałacu namiestnikowskim wolał spędzać czas na przyjemnościach,albo bycząc się w ośrodkach prezydenckich,albo co gorsza zamiast spotykać się obywatelami swojego kraju,bądz innymi politykami z innych krajów uciekał w chorobę{zapewne bop nie umie zanleżc wspólnego języka}Prezydentem należy być od początku swojego urzędowania,a nie w ostatnim roku.Natomiast mężem stanu może zostać tylko pracą dla dobra społecznego przez całe swoje życie,a nie bo tak mi się podoba.




