Jako członek komisji śledczej Bartosz Arłukowicz dociekliwie szukał winnych afery ...
"Komisja ustaliła, że źródłem przecieku informacji o prowadzonych działaniach operacyjnych było w istocie CBA, a nie Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Zaprezentowana przed Komisją przez Mariusza Kamińskiego (b. szefa CBA) teoria „przecieku’ nie została poparta żadną konkretną wiedzą, faktami lub materiałem dowodowym" - czytamy w projekcie.
Mirosław Sekuła stawia również tezę, że komisja nie ma dowodów potwierdzających tezę, że podczas spotkania premiera z ówczesnym ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim, zostały wydane jakiekolwiek dyspozycje dotyczące ukrycia tzw. afery hazardowej.
Podczas przesłuchania Mariusza Kamińskie – byłego szefa CBA – powstały tezy, że rząd próbował wyciszyć aferę hazardową "poprzez po pierwsze, wycofanie z konkursu na członka zarządu Totalizatora Sportowego Magdaleny Sobiesiak, po drugie sprostowanie treści pisma Ministerstwa Sportu z dnia 30 czerwca 2009 r. i po trzecie, przedstawienie szefowi CBA zarzutów celem odwołania go z zajmowanego stanowiska i usunięcia w ten sposób zagrożenia związanego z jego ewentualnymi dalszymi działaniami".
Wybrane komentarze


- ama 14.07.2010, 19:32
to juz było wiadomo że winny będzie tylko Kamiński będa próbować go gnoić
- ZUZA 08.04.2011, 09:31
WIELKI WSTYD DLA PARTI RZADACEJ ZE BYLA STRONNICZA AFERA BYLA I CHLEBOWSKI WYPOCIL AFERE
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Arłukowicz o KULISACH swojej decyzji: Zapytałem Tuska o "Mira" i "Zbycha"

- Komisja hazardowa: Pitera kontra Kempa – było zaskakująco spokojnie

- CBA węszyło przy hazardzie już w rządzie Kaczyńskiego?

- Drzewiecki i Chlebowski wrócą przed komisję

- Komisja hazardowa: Sobiesiak chciał wykluczyć Wassermanna

- Nikt nie wie, gdzie jest "Rychu"

- Chlebowski został jednorękim bandytą! (video!)

- Tusk mówił, PiS milczał





