Rewolucja w emeryturach. Wprowadzenie składki zdrowotnej dla rolników. Likwidacja ulgi ...
Według Rostowskiego tak wysoki deficyt spowodowany jest drastycznie mniejszymi wpływami budżetowymi oraz wzrostem wydatków, m.in. na armię i Fundusz Ubezpieczeń Społecznych.
Gdybyśmy chcieli utrzymać deficyt na poziomie z 2009 roku, musielibyśmy podnieść podatek VAT o 4 proc. lub podstawową stawkę PIT o 10 proc. - tłumaczy Rostowski w "Gazecie Wyborczej". Tymczasem opozycja nie pozostawia na rządowym planie suchej nitki. Politycy PiS i SLD przypominają, że Donald Tusk (52 l.) obiecywał obniżać zadłużenie. Zarzucają również rządowi, że nie ma żadnego planu na walkę z kryzysem, a wszystko jest podporządkowane przyszłorocznym wyborom prezydenckim.
Co brak 52 miliardów oznacza dla przeciętnego Kowalskiego? Na razie trudno o konkretne wyliczenia. Według ekonomistów trzeba będzie zacisnąć pasa. Mniej będzie na pomoc socjalną i naukę. Nie wiadomo też, jak zareaguje giełda. Już jednak mówi się o osłabieniu złotówki.
Wybrane komentarze


- mazur 07.09.2009, 11:15
Taa..wzrost wydatków na armię ale urzędasów. Ale najbardziej wkurza mnie wydawanie kasy państwa na partie polityczne. To są duże pieniądze wyrzucone w błoto. Państwo z tego nie ma nic, za to różne kacyki stroszą piórka w tv.




