Jan Rokita
Zobacz też

Nigdyś zaciekli wrogowie, przed wyborami zakopują topór wojenny i niechęć ...

Rokita, który nie przestał być politykiem Platformy Obywatelskiej, pomimo ponownych upomnień do tej pory nie zapłacił 3000 euro (około 12 tys. złotych) grzywny za chuligański wybryk na pokładzie samolotu Lufthansy.

Pytanie tylko, czy upór nie sprowadzi na Rokitę jeszcze większych kłopotów? Prawo jest bezlitosne i jeżeli niedoszły premier z Krakowa nadal będzie się uchylał od płacenia, to według niemieckiego kodeksu wykroczeń grozi mu kara pozbawienia wolności.

Przypomnijmy: "Incydent monachijski" to historia z 10 lutego 2009 roku. Już w samolocie Rokita wpadł w taką furię (według świadków miał m.in. odepchnąć stewardesę), że interweniować musiało aż czworo policjantów. W końcu niedoszły premier z Krakowa został powalony na podłogę samolotu, skuty kajdankami i wyprowadzony jak pospolity bandyta. - "Ratujcie mnie, Niemcy mnie biją" - krzyczał przestraszony.

O co w ogóle poszło? O... płaszcz i kapelusze Rokitów, które stewardesa pozwoliła sobie przenieść na inne miejsce. Rokitowie tymczasem przedstawiali inną wersję wydarzeń. Od początku przekonywali, że padli ofiarą… niemieckiej niechęci. Prokuratura i świadkowie mieli inne zdanie.

A tak internauci upamiętnili wybryk Rokity:

 

 

 


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
wieslola1 10.12.2009, 12:38

Za swoją głupotę należy płacić i dobrze ,że niemiecka prokuratura nie odpuści chuligańskim wybrykom Rokitów na pokładzie samolotu.Za takie wybryki powinna być nałożona kara na każdego,komu wydaje się,że jest swiętą krową również w Polsce.Rokita zawsze podkreśla swój patriotyzm do ojczyzny i swój honor stawia na piedestale.Czy nie płacenie kary zasądzonej za chuligaństwo nie jest palmą na honorze?Otóż jest bo honorowy człeczyna spłaca swoje długi w tym i długi wobec państwa.Natomiast prawdziwy patriota nie będzie narażał swojej ojczyzny na drwiny z powodu nie zapłacenia mandatu,kary,czy nie wypełnienia innej powinności wobec wyroku sądowego.Postępowanie Rokitów uważam,za skandaliczne,bo używaja górnolotnych sformuowań,ale sami postępują jak"debile z pod budki z piwem".Niestety żle to świadczy o rodzinie Rokitów.

Klaus 10.04.2010, 08:11

A co mają do powiedzenia internauci na ten przypadek. Szef rządu krajowego Dolnej Saksonii (Ministerpräsident des Landes Niedersachsen ,Herr Christian Wulff ) wsiadl i polecial z całą rodziną cztery osoby klasą biznesową a zapłacił tylko za ekonomiczną. Pani stewardesa nie odważyła się zwrócić uwagę i wyprosić pasażerów z biznes klasy pomimo iż wiedziała ,że nie posiadają biletów na biznes klasę.Czym różni się polityk premier rządu krajowego Dolnej Saksonii(Niedersachsen)Christian Wulff od nieznanego pasażera Polaka Jana Marii Rokity.Czym różni się pasażer z RFN od pasażera z Polski?!Pan Jan chcial tylko ,żeby jego rzeczy sie nie pogniotły ,te rzeczy i tak gdzieś powinny znaleźć odpowiednie miejsce w samolocie-nieprawdaż.Czy rzeczy pana polityka z RFN frunęły za samolotem,czy też wygodnie leciały z nimi w pierwszej klasie ,a płacili za ekonomiczną.Czy pana polityka z RFN policja w kajdankach usunęła z samolotu za to ,że nie zapłacił za klasę biznesową?Prokuratura w Hanowerze umorzyła sprawę tego polityka i to szybciutko.A kto rządzi w Niedersachsen-dziennikarze do dzieła?Jak to jest z tym państwem prawa RFN. Jeden pasażer może z całą rodziną podróżować w klasie biznes(decydują znajomości ) a płaci za klasę ekonomiczną a drugi pasażer jest usuwany i jeszcze poniżany przez policjantów tylko za to że jest Polakiem i trzeba pokazać jemu gdzie jego miejsce. Dlaczego stewardesa i kapitan mają podwójną moralność.Po co są bilety samolotowe,jeśli o miejscu i usunięciu z samolotu decyduje stewardesa i kapitan samolotu?Stewardesa i kapitan po usunięciu pana premiera z samolotu gdze by się znaleźl?

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!