Premier chce oszczędzać nawet na najbiedniejszych emerytach. - Wprowadzając waloryzację ...
Jak donosi „Dziennik” resort finansów chce w przyszłym roku zamrozić część wydatków budżetowych. Oznacza to, że znaczna część pracowników budżetówki nie dostanie obiecywanych podwyżek.
Pieniądze znajdą się dla emerytów i rencistów - zgodnie z zasadami waloryzacji rzad przewiduje wzrost świadczeń o prawie 6 proc. Wyższe wynagrodzenia dostaną też nauczyciele, którym rząd zagwarantował po 5 procent podwyżki w styczniu i we wrześniu. Budżet dopłaci do tych podwyżek w sumie 2,3 miliarda złotych.
Dziennik przypomina, że zgodnie z szacunkami rządu krajowe wydatki budżetowe wzrosną w 2009 roku o 13 miliardów złotych. Jednak tak zwane "wydatki sztywne" muszą zwiększyć się aż o 17 miliardów złotych. To między innymi wynik rosnących kosztów obsługi długu, wydatków na obronność, coraz wyższej składki do budżetu UE i subwencji wypłacanej samorządom. Oznacza to, że pozostała elastyczna pula wydatków budżetowych musi zostać ograniczona.
Wybrane komentarze


- henry 27.09.2008, 10:49
A co oczekawaliście po tej formacji politycznej?????




