Grzegorz Schetyna, Donald Tusk
Zobacz też

- W polityce mogą być rządy, które uśmiechają się do ...

Po wyborach parlamentarnych Donald Tusk odsunął Grzegorza Schetynę na boczny tor. Na fotelu marszałka Sejmu zastąpi go minister zdrowia Ewa Kopacz. Szef rządu znany jest z tego, że szybko rozprawia się z konkurencją dlatego też nad przyszłością polityczną Schetyny zawisły czarne chmury.

Po kilku dniach milczenia były marszałek Sejmu udzielił w końcu komentarza. Niestety nie wyjaśniło się jaką pozycję w rządzie zajmie. Zdradził, że po dotychczasowych rozmowach z premierem nie usłyszał żadnej propozycji.

- Planuję wyjechać na parę dni w dalekie miejsce, żeby odsapnąć, odpocząć po kampanii wyborczej z rodziną - powiedział Schetyna.

Polityk PO podkreślił, że chce CHRONIĆ PREMIERA, by miał czas na opracowanie koncepcji programowej i personalnej nowego rządu.

- Ja jestem tylko jedną częścią całego wielkiego problemu, całej wielkiej koncepcji. Ja spokojnie czekam na koncepcję, na program, a także na propozycje personalne. Wszystko jest otwarte, żadna opcja nie jest zamknięta - wyjaśnił.

- Premier jest tylko jeden - zakończył.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
ele 18.10.2011, 16:11

a miał Pinokia już na widelcu i co i spietrał się ha ha ha

Wacek 18.10.2011, 17:23

Wszystko jest jasne, tylko jeden głupi pajac jest w polsce.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!