Karetka wjechała mi prosto w dom

Do wypadku doszło w niedzielne popołudnie. Ambulans jechał na sygnale do wypadku. Nagle, z bocznej uliczki wypadł volkswagen passat. Doszło do zderzenia. Karetka odbiła się od osobówki i wjechała na posesję pana Macieja. Staranowała ogrodzenie i zniszczyła doszczętnie drewniany ganek.

- Gdyby wylądowała trzy metry bliżej, na pewno rozbiłaby ścianę domu, przy której stoi kanapa, na której siedziałem - mówi przerażony mężczyzna. Radość z tego, że żyje, szybko zastąpił jednak smutek. - Rozbity ganek był całkiem nowy - mówi pan Maciej. - A teraz leży roztrzaskany. Tyle pracy włożyłem w jego budowę... Teraz jest do nieczego.

Ekipie karetki nic się nie stało. Kierowca passata z niegroźnymi obrażeniami trafił do szpitala.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
oj 25.10.2011, 22:12

Bedzie jedna sprawa pozniej druga ,trzecia itd. a pozniej przedawnienie. Chlopie gdzie ty zyjesz to Polska wlasnie.

laik 07.12.2011, 09:54

ten ganek byl nowy tylko kiedy

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!