Gdański sąd odrzucił pozew Lecha Wałęsy przeciw Krzysztofowi Wyszkowskiemu, który ...
Lech Wałęsa (68 l.) pojawił się wczoraj rano przed gdańskim pomnikiem bez dawnych kolegów. To nie było nic nowego. Tak wyglądały uroczystości w zeszłym roku i jeszcze rok wcześniej. Ludzie, którzy doprowadzili do powstania Solidarności, nie mogą po latach się porozumieć i wspólnie złożyć wieńców.
Od lat więc rano składa kwiaty Wałęsa, później pod pomnik przychodzą stoczniowcy, a po nich politycy. Ten scenariusz raczej się już nie zmieni. Lech Wałęsa wciąż nosi w sercu urazę do związkowców i mówi o tym często. - To nie jest to, o co ja walczyłem - powiedział wczoraj dziennikarzom. - To było tak wielkie zwycięstwo, a efekty nie są na miarę tego zwycięstwa. I z tego jestem niezadowolony. I sam też ponoszę odpowiedzialność, bo parę rzeczy mogłem zrobić inaczej - mówił Wałęsa.
Nie wyglądał zdrowo, mówił zresztą o tym. Był też wyraźnie podenerwowany. Kiedy pewien mężczyzna rzucił, że demokracja jest zniewolona, były prezydent nie wytrzymał i odpowiedział mu: "Pan się przymknij teraz".
Wybrane komentarze


- mimi 01.09.2011, 07:17
Wszystkiemu sa winni "prawdziwi Polacy" Kaczyńscy Tak skłócili naród nawet wystawili tak złą opinię na arenie międzynarodowej Jak to wygląda, by tak sie zachowywali . Wałęsa jest bohaterem narodowym i koniec !!!!
- a 23.03.2012, 01:51
jaki z niego przywodca. zdrajca raczej. teraz prawda wychodzi na jaw. nie dosc, ze zdradzil Solidarnosc i Polakow to jeszcze bral za to pieniadze. Zamilk by juz i sie pod ziemie zapadl
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Sąd: Krzysztof Wyszkowski nie musi przepraszać za nazwanie Lecha Wałęsy "Bolkiem"

- Lech Wałęsa nie pojawi się na święcie Solidarności w Szczecinie. "Na znak protestu"

- Zmarł Henryk Jankowski - nie żyje wzbudzający kontrowersje kapelan Solidarności

- Prałat Henryk Jankowski nie żyje - ksiądz zmarł dziś w Gdańsku





