Synek uratował mnie przed czadem
Zobacz też

Wypadek na rondzie w Bydgoszczy (woj. kujawsko-pomorskie) przypomina sceny z ...

Pani Krystyna mieszka z synem w niewielkim domku na obrzeżach Bydgoszczy. Wieczorem rozpaliła w piecu. Potem usiadła w kuchni do kolacji. I tyle tylko pamięta.

- Kiedy odzyskałam przytomność, okazało się, że jestem w szpitalu. Bolała mnie głowa. Od lekarzy usłyszałam, co się wydarzyło - opisuje kobieta.

Z nieszczelnego pieca wydobywał się czad. Nieprzytomna pani Krystyna z hukiem upadła na podłogę. Usłyszał to jej 11-letni syn. Był w sąsiednim pokoju. Wbiegł do kuchni. Gdy zobaczył mamę na podłodze, zachował się jak wyszkolony ratownik.

Przeczytaj koniecznie: Kamienica Królewska: Papierosy zabiły rodzinę. Ojciec trójki małych dzieci rok po ich śmierci udusił się czadem z płonącej kanapy



Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/kamienica-krolewska-papierosy-zabiy-rodzine-ojciec-trojki-dzieci-rok-po-ich-smierci-udusil-sie-czade_167356.html

- Chłopiec otworzył okna i drzwi. Potem zadzwonił na numer ratunkowy 112 i próbował cucić mamę - mówi nadkomisarz Maciej Daszkiewicz, rzecznik prasowy bydgoskiej policji.

Krystyna Drewniak przytula do piersi syna. Doskonale zdaje sobie sprawę, że dzięki niemu dostała szansę na drugie życie. - Gdyby nie Konrad, byłoby po mnie. Ratował mnie jak dorosły - mówi z dumą. A 11-latek oblewa się rumieńcem, wzrusza ramionami. - Zrobiłem to, co powinienem - stwierdza krótko.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
ewa 19.01.2011, 12:39

pogratulować tylko za tak wspaniałego syna

Taksiepytam. 05.02.2011, 20:46

Jest tam jakas szkola w tych okolicach?

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!