Nie ucichły jeszcze echa wczorajszego skandalu pod Pałacem Prezydenckim, kiedy to Eugeniusz P. (71 l) z Lubelszczyzny obrzucił tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy pod Smoleńskiem i żałobę narodową słoikiem z fekaliami, a już kolejny maniak pojawił się w stolicy.
Tym razem kryminalni zatrzymali 60-latka z Mazowsza, który trzymał w ręku granat. Mężczyzna podszedł do grupy przeciwników usuwania krzyża i zaczął im grozić. Czy chciał go zdetonować i rzucić w stronę protestujących, a może na tablicę? Nie wiadomo, nawet jeśli tak, to broń była bez zapalnika.
Szaleniec został przewieziony na komendę. Policja wyjaśnia okoliczności zajścia.
Sprawca wczorajszego skandalu usłyszał już zarzuty usiłowania uszkodzenia tablicy i zbezczeszczenia miejsca czci.