Bronisław Komorowski i Donald Tusk
Zobacz też

Donald Tusk trzyma język za zębami. Premier i jednocześnie szef ...

Donald Tusk po raz pierwszy od momentu, gdy oficjalnie zrezygnował z kandydowania na najwyższy urząd w państwie, poruszył temat wyborów. I co ciekawe od razu wywołał zamieszanie, bo jego deklaracja nie pozostawia wiele wątpliwości.

Przeczytaj koniecznie: Tusk to rekin ludojad, ale słabej konstrukcji psychicznej!?

- Marzy mi się taka pierwsza prawdziwa preelekcja w Polsce. To znaczy, żeby na przykład wszyscy uczestnicy Platformy Obywatelskiej mogli o tym zdecydować w takim bezpośrednim głosowaniu - powiedział Tusk polskim dziennikarzom w Brukseli.

Jeśli partyjni koledzy zdecydują się spełnić marzenie premiera, oznaczać będzie to jedno: prawybory. I choć nie wiadomo, kto właściwie stanie do walki o nominację, to faworyt już jest. To Bronisław Komorowski popierany przez większość "liberałów" z Platformy. Konserwatyści Jarosława Gowina poprą zapewne Radosława Sikorskiego, kilkadziesiąt głosów z Krakowa może jednak nie wystarczyć do zwycięstwa.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
math 11.02.2010, 15:40

komorowski nie wygra wyborow to kaczynski wczoraj wybral go sobie na przeciwnika liczac na to ,ze bedzie go oszczedzal .czy platforma pojdzie pod dyktando pis? tylko sikorski przepedzi tych podlych i szkodliwych ludzi.to polacy decyduja o wyborach ,a mlodzi chca madrego ,elokwentnego i przystojnego sikorskiego ,komorowski to juz ramol .

pyk 11.02.2010, 19:39

PRAWYBORY SĄ W PLATFORMIE JAWNE I NIKT SIE NIE WYCHYLI. BO PO NIM !

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!