
Pomóżmy złapać tego zwyrodnialca! Tomasz M. (23 l.), który zakatował ...
Ewa K. od początku czuła niechęć do wybranka swojej córki. Ciągle robiła mu wyrzuty, że jest nierobem bez przyszłości. Artur M. z zaciśniętymi pięściami wysłuchiwał teściowej. W końcu nerwy mu puściły i pchnął kobietę o ścianę. Teściowa padła na podłogę bez przytomności. Arturowi M. jednak to nie wystarczyło. Uznał, że to doskonała okazja, by pozbyć się jej na wieki. - Nie mogłem już tego wytrzymać - tłumaczył się później śledczym.
Przeczytaj koniecznie: Radomsko: Po kłótni z teściową trafił do szpitala!
Mężczyzna działał jak w transie. Najpierw wepchnął kobietę do wersalki i upewnił się, że nikt tego nie widział. Później zaciągnął Ewę K. do przydomowego szamba. Aż strach pomyśleć, jak potworne były ostatnie chwile utopionej w szambie kobiety!
Kiedy zaniepokojona rodzina zaczęła szukać Ewy K., Artur M. udawał współczującego zięcia i pomagał w poszukiwaniach. - Przychodził do mnie i prosił o tabletki uspokajające dla córki Ewy - wspomina z grozą w głosie Kazimiera Wiśniewska (70 l.), matka chrzestna i ciotka Ewy K.
Niewiele brakowało, a zbrodnia nigdy nie wyszłaby na jaw. Dopiero po dwóch tygodniach policjanci wypadek zajrzeli do szamba. Mimo że stróże prawa z Lidzbarka We-skiego to twardzi faceci, na widok kobiety utopionej w odchodach dosłownie zamarli. - Boże, jaką straszną śmiercią ona zginęła. Policja wołała mnie, żebym przyszła rozpoznać moją chrześnicę, ale ja się bałam - mówi Kazimiera Wiśniewska.
Patrz też: Kalwia: Zakatował teściową i zakopał ją w lesie
Morderca jeszcze tego samego dnia przyznał się do zbrodni. - Artur M. usłyszał zarzut zabójstwa. Grozi mu od 8 lat do dożywocia - mówi prokurator Lech Sienkiewicz.
Wybrane komentarze


- Tom 07.09.2010, 14:46
Tak jest kto ma inne zdanie niż nasze , zabić. Żałosne.
- Palomar 07.09.2010, 01:44
Jakich wspanialych sledczych mamy , nawet do szamba zajzeli.
To dziwne odbylo sie to bez udzialu naszego bieglego wykrywacza Antosia policmajstra Macierewicza ..




