Zbliża się 66. rocznica wybuchu powstania warszawskiego. Dyrekcja muzeum powstania ...
Druga część muzeum jest teraz jednym wielkim placem budowy. Wygląda jak pobojowisko - wszędzie pełno gruzu, piachu, a powietrze przesycone jest zapachem chemikali.
Zrekonstruują liberatora
- Ta hala będzie naprawdę piękna - zapewnia Jan Ołdakowski (31 l.), dyrektor muzeum. - Musi być lżejsza od pierwszej części. Dlatego zostawimy tu więcej przestrzeni - dodaje.
W krużgankach na piętrze znajdzie się miejsce na wystawy czasowe. W hali B powstanie sala kinowa, w której mają odbywać się projekcje filmów o Powstaniu Warszawskim.
- Zamierzamy postawić też rekonstrukcję samolotu liberator, który rozbił się pod Wieliczką po zrzucie partii amunicji dostarczonej warszawskim powstańcom przez aliantów - opowiada Jan Ołdakowski.
W hali zostanie też ogromny kocioł z 1918 r., z czasów, kiedy była tu elektrownia. Wcześniej pieców było osiem.
Gotowe a pół roku
- Resztę robotnicy wyburzyli, ale ten jeden postanowiliśmy ocalić - opowiadają pracownicy muzeum.
Prace dobiegają też końca na 32-metrowej wieży. Nasi reporterzy jako pierwsi byli na jej szczycie. To właśnie stąd można podziwiać panoramę Warszawy. W przyszłości zawisną tu zdjęcia przedwojennych, stołecznych budynków. Hala B ma zostać otwarta dla zwiedzających na początku przyszłego roku.
Film o Kamilu Baczyńskim
- Każda inwestycja, która utrwala to, co wydarzyło się 61 lat temu, jest pożądana. Jeśli są materiały archiwalne, to po co mają leżeć w magazynach? Lepiej je pokazać - mówi Tymoteusz Duchowski (77 l.), powstaniec. - Powinno się tam znaleźć osobne miejsce dla ekspozycji o Szarych Szeregach i Poczcie Powstańczej. W kinie chętnie obejrzałbym archiwalne kroniki powstańcze i krótkie filmy monograficzne, np. o Krzysztofie Kamilu Baczyńskim. Wiem, że są takie, bo czasem oglądam je w różnych telewizjach.




