Absurd? Dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wcale nie. W ZUS funkcjonują komitety i zespoły powołane przez prezesa Zbigniewa Derdziuka (50 l.) oraz zespoły nieformalne o charakterze roboczym. Niektóre z nich budzą ogromne zdziwienie i kontrowersje. Przykład? Zespół ds. nagrody za rozliczenie strategicznych płatników składek i zespół ds. nagrody za wdrażanie regulaminu organizacyjnego wprowadzającego zarządzanie procesowe. Brzmi poważnie, ale wychodzi na to, że urzędnicy spotykają się w tych zespołach po to, by ustalić, kto ma otrzymać nagrody. Kiedy już podejmą trudną decyzję, sami są za to nagradzani. Bareja by tego lepiej nie wymyślił.
Z dokumentów, do których dotarł "Super Express", wynika też, że w 2010 r. ZUS nagrodził za pracę w zespołach 807 pracowników z centrali oraz 1713 urzędników z oddziałów. Najhojniej zostali obdarowywani dyrektorzy i wicedyrektorzy z centrali. Od 1 stycznia 2010 r. do 31 sierpnia 2011 r. było takich bonusów 56, a przeciętna wysokość nagrody za pracę w zespołach to 11 tys. zł!
Jak napisał nam rzecznik ZUS, nagrody były wypłacane zgodnie z obowiązującym prawem. Przypomniał też, że ciągle wzrasta zaufanie Polaków do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.