Dyrektorzy szpitali boją się, że nie będą mogli przyjmować darów ...
Krzysztof Skiba stanął w obronie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przekonywał, że akcja Jurka Owsiaka, w którą włączają się miliony Polaków jest szczególnym przejawem ludzkiej solidarności i hojności. Z muzykiem nie zgadzał się Łukasz Warzecha, publicyta otwarcie krytykujący nie tylko Orkiestrę, ale i Owsiaka.
- Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy - nazywam ją tak od dawna, mając na myśli przemoc moralną. Owsiakowi udało się stworzyć być może najbardziej chronione tabu w III RP i choć inne upadły, to wciąż trwa, a krytykowanie Owsiaka wydaje się bardziej ryzykowne niż krytykowanie Michnika, Jana Pawła II i Lecha Kaczyńskiego razem wziętych - napisał na blogu Warzecha i u Tomasza Lisa podtrzymywał tę opinię.
Zdaniem publicysty akcja Owsiaka wypacza sens dobroczynności, bo to jednorazowy gest dobroci, a nie akcja, w której bierze się udział przez cały czas. Warzecha chce odpowiedzi na pytanie o koszty finansowego zaangażowania państwa w WOŚP. - Nic nie jest darmo, kosztuje paliwo, kosztują funkcjonariusze, którzy zabezpieczają imprezę... Gdyby zacząć to wszystko procentowo zliczać, to moglibyśmy dojść do wniosku, że ta impreza odbywa się wyjątkowo wysokim kosztem, że skórka nie jest warta wyprawki - ocenił.
Wybrane komentarze


- Darek 10.01.2012, 10:41
Jak się niema argumentów to się ubliże przeciwnikowi, tak tez robi właśnie Donald.
- helga 10.01.2012, 22:07
to niech Jarek zakupi kuzwa ze smolenska ma kase




