Niespełna cztery lata po masakrze ludności cywilnej w wiosce Nangar ...
Pięcioosobowy skład sędziowski, któremu przewodniczył sędzia płk Mirosław Jaroszewski nie dał wiary dowodom przedstawianym przez oskarżyciela. Wojskowy Sąd Okręgowy uznał, że nie ma wystarczających podstaw, by skazać żołnierzy za popełnienie zbrodni wojennej.
Po trwającym prawie cztery lata procesie żołnierze z 18. Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego zostali uniewinnieni.
Wyrok przeciwko kapitanowi Olgierdowi C. oraz jego podwładnym: ppor. Łukaszowi Bywalcowi, chor. Andrzejowi Osieckiemu, plut. Tomaszowi Borysiewiczowi, starszym szeregowym Jackowi Janikowi, Robertowi Boksy i st. szer. rezerwy Damianowi Ligockiemu jest nieprawomocny.
Patrz też: Wyrok ws. ostrzału Nangar Khel przez polskich żołnierzy - Zbrodnia wojenna czy błąd?
Prokuratura, która domagała się dla oskarżonych kary od 5 do 12 lat więzienia za celowe ostrzeliwanie cywilnej wioski może wnieść apelację.
Na sali sądowej podczas odczytywania wyroku był m.in. były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak, który cały czas wierzył w niewinność polskich żołnierzy. Obrońcy wojskowych utrzymują, że Polacy ostrzelali wioskę Nangar Khel przez pomyłkę, bo mieli wadliwy sprzęt.
Wybrane komentarze


- Toni 01.06.2011, 13:47
Ja tu już pisałem,prokuratorów i sędziów wysłać na pół roku do Afganistanu i Iraku,któremu uda się przeżyć będzie mądrzejszy,któremu nie niewielka strata.
- lena 01.06.2011, 16:14
No wreście może skonczy sie ten koszmar tych zołnierzy i ich rodzin ,od początku było wiadomo że są niewinni ,i jak zwykle zrobili w Polsce afere komu na tym zależało ,obronił się honor żołnierza ,




