
Joanna (38 l.) i Dariusz (42 l.) Kossakowscy ze wsi ...
Gdy pełna szczęścia wyznała mu, że nosi pod sercem jego dziecko, on kazał usunąć ciążę! Mariola nie mogła podnieść się po tym ciosie. Oszukana kobieta rzuciła się pod pociąg. Pozostał po niej jedynie dramatyczny SMS (zdjęcie - patrz druga strona artykułu) wysłany tuż przed śmiercią.
Gdy dwa lata temu na prywatce u znajomych poznała Mariusza, serce od razu wskazało jej, że to miłość życia. Był przystojnym, tryskającym humorem strażakiem. Cały rodzinny Kotuń (woj. mazowieckie) widział wtedy Mariolę roześmianą i szczęśliwą, przechadzającą się pod rękę ze swym ukochanym Mariuszem. Planowali ślub, z którego przyszły pan młody nagle zaczął się wykręcać. Zamglone miłością oczy Marioli nie spostrzegły, że Mariusz już jej nie kocha. A może nie kochał jej nigdy?
Patrz też: Powiesiła się bo, zabrali jej komputer
Dziewczyna zaczęła dopiero coś podejrzewać, gdy Mariusz zażądał przesunięcia drugiego terminu ślubu zaplanowanego na 29 maja. I wtedy dowiedziała się, że jest w ciąży. Z ostatniego SMS-a dziewczyny wynika, że Mariusz kazał jej usunąć dziecko. Zrozpaczona dziewczyna wolała zginąć.
Napisała do brata Mariusza pożegnalnego SMS-a. Zdradziła w nim, jak bardzo kochała narzeczonego i jak okrutnie została przez niego oszukana.
Wybrane komentarze


- Anna 18.01.2010, 09:10
Takiego nieodpowiedzialnego faceta trzymają jeszcze w straży?
To człowiek bez sumienia, TO zwykły DRAŃ, nieodpowiedzialny za swoje czyny !- samarytanin 18.01.2010, 11:10
Jeżeli już dawno chciał zerwać z Mariolą, to powinien używać zabezpieczenia, żeby czasem nie skomplikować sobie bardziej związku. Nieodpowiedzialny człowiek!
Z drugiej strony Mariola powinna urodzić te dziecko, miała dla kogo żyć. Na pewno znalazłaby sobie innego mężczyznę, który by ją i jej dziecko pokochał.












Katarzyna W. ubezpieczyła Madzię przed śmiercią