Krzysztof Kolberger
Zobacz też

W Warszawie zmarł Andrzej Zalewski (†87 l.), dziennikarz znany przede ...

- Walczył w sposób heroiczny, bohaterski i cichy. Chorował dyskretnie. Pojedynek ze śmiercią był pojedynkiem bardzo kameralnym. Jego role nigdy nie schodziły poniżej pewnego poziomu - powiedział w rozmowie z TVN24 poruszony śmiercią przyjaciela Jan Englert.

Nie mniej wzruszające słowa usłyszeliśmy z ust Krzysztofa Zanussiego. Wybitny reżyser wielokrotnie pracował na planie z Kolbergerem, którego cenił i szanował nie tylko za wielki talent, ale przede wszystkim wspaniały charakter.

>>> Krzysztof Kolberger wiedział, że umrze w wieku 61 lat

- Współpracowałem z nim jako aktorem przy kilku projektach, ale bardziej niż jako aktora będę pamiętać go jako człowieka. Jego wielka batalia, jaką prowadził przez tyle lat ze swoją chorobą, i sposób, w jaki odnosił się do ludzi, sam będąc człowiekiem potrzebującym pomocy, to było imponujące. Za to go będziemy pamiętali.

- Zetknęłam się z Krzysztofem na gruncie zawodowym kilka razy. Szczególnie miło wspominam jednak naszą pierwszą współpracę, swój udział w sztuce "Królewna Śnieżka i krasnoludki". Zachorowała Maryla Rodowicz i zostałam poproszona o jej zastępstwo - i tak zostałam krasnoludkiem Gburkiem. A obok: Zbigniew Wodecki, Danuta Rinn, Krystyna Sienkiewicz, Jan Kobuszewski. Było rodzinnie i wesoło, ale taki był właśnie Krzysztof. On cały czas uśmiechał się do życia. Był człowiekiem delikatnym, taką poetycką duszą - wspomina z kolei Stanisława Celińska.

Przeczytaj koniecznie: Krzysztof Kolberger nie żyje. Kolberger zmarł po kilkunastoletniej walce z rakiem

Joanna Szczepkowska rozmawiając z TVN24 zwróciła szczególną uwagę na to, abyśmy zapamiętali Kolbergera jako pogodnego, szczęśliwego i pomimo ciężkiej choroby uśmiechniętego człowieka.

- Musimy to zapamiętać. Robił to dla nas. Było coś świętego w tym znoszeniu cierpienia. On wybrał emanację dobrem.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
olaf 07.01.2011, 18:30

wiesz gdyby to było dziś to zapewne zamknięto by cała lodziarnię dla na przykład jakiegoś z dwu braci z M jak miłość.albo jakieś innej tzw "aktorki" Cichopkowej. ażstrach pomyśleć gdyby przyszła nasza Shaza pani K jedna albo co gorsze ta młodsza.

ANITA 12.01.2011, 12:03

JEST MI BARDZO PRZYKRO BO K:K:
BYL WSPANIALYM AKTOREM FILMY Z JEGO UDZIALEM TO BYL ZAWSZE DOBRY I CIEKAWY SEANS FILMOWY
CZESC JEGO PAMIECI!
WYRAZY WSPOLCZUCIA DLA RODZINY!

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!