Super Express» Wydarzenia» Kraj» Żenujący żart Urbana. NIE, JERZY URBAN, PRIMA APRILIS, PAWEŁ GRAŚ, POLITYKA

Żenujący żart Urbana

Primaaprilisowy żart, prowokacja czy rzetelny materiał dziennikarski? Wczorajsza publikacja tygodnika "Nie", który twierdzi, że ma kompromitujące nagrania premiera Donalda Tuska (56 l.), który w niecenzuralnych słowach wypowiada się na temat m.in. Aleksandra Kwaśniewskiego (59 l.) wywołała prawdziwą burzę. Rzecznik rządu Paweł Graś (49 l.) nazywa sprawę "żenującą".

- Jak rozumiem, to żart primaaprilisowy, dość mało śmieszny i żenujący nawet jak na ten tygodnik. Takie rozmowy nie miały miejsca - mówi "Super Expressowi" Paweł Graś.

Chodzi o artykuł opisujący rzekomo podsłuchane rozmowy premiera Donalda Tuska (56 l.) z politykami Platformy na Stadionie Narodowym podczas meczu Polska - Ukraina. Wczoraj pochwalił się nim tygodnik "Nie". Jak dokonali tego dziennikarze Jerzego Urbana (80 l.), redaktora naczelnego pisma? Mieli wnieść sprzęt podsłuchujący, zainstalować go w strefie VIP na stadionie i nagrywać rozmowy Tuska, m.in. z byłym wicepremierem Grzegorzem Schetyną (50 l.), wiceprezesem PZPN i posłem PO Romanem Koseckim (47 l.). Według tych nagrań lider Platformy miał m.in. nazwać byłego prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego (59 l.) "opalonym ch...".

Tygodnik nagrań dźwiękowych nie opublikował, a jedynie treść rzekomych dialogów, które dziennikarze "Nie" nagrali. Wczoraj portal dziennik.pl próbował zweryfikować informacje w piśmie Jerzego Urbana, ale usłyszał jedynie, że "powinien się wstrzymać z pytaniami do wtorku". Wtorek to jak wiadomo następny dzień w kolejności po poniedziałku. Po poniedziałku 1 kwietnia, w który wypada prima aprilis.

Aleksander Kwaśniewski do Donalda Tuska i Grzegorza Schetyny tuż przed końcowym gwizdkiem.
K.: - Dziękujemy, gra marna, cięgi zbieramy, ale miło było.
S.: - Od Ukraińców dostać, straszny wstyd.
T.: - Przy takim kopaniu to o San Marino się boję.
S.: - Chociaż ty to Ukrainę miło wspominasz.
K.: - Głódź był moim actimelkiem (śmiech).
T.: - Widzimy się jak umówione.
K.: - Jak zwykle. Dzięki!
(Chwilę po odejściu Kwaśniewskiego).
T.: - Patrz go, jaki ch.... opalony.
S.: - Ale Jola zmarzła. Cienki kożuszek taki.

Jolanta Kwaśniewska mijając się w przejściu z Lechem Wałęsą
K.: - A skąd pan takie ciepłe dostał (Wałęsa trzymał w ręku kubek z gorącym napojem - przyp. red.)?
W.: - A tam dają, za szkłem.
K.: - Ziąb okrutny.
W.: - Przynajmniej piciu przynoszą, a tam (w zwykłych sektorach - przyp. red.) stój pani w kolejce jak do czyśćca.
K.: - (Śmiech) Niech pan koniecznie ucałuje ode mnie małżonkę.
W.: - A pani męża. Godzinę już siedzi, rękę podał, ale słowem się nie odezwie.

ROMAN KOSECKI (wiceprezes PZPN i poseł PO) do GRZEGORZA SCHETYNY o ZBIGNIEWIE BOŃKU, prezesie PZPN.
K.: - O, rudy idzie… K..., nie dość że rudy, to jeszcze jakiś dzisiaj rozczochrany.
S.: - Ale przy Lato to on jest królowa brytyjska.
K.: - Ja tam Lato lubiłem. W interesach zawsze się wywiązywał.
S.: - Solidny, mówisz?
K.: - Jego robota to EURO. Muchowa tylko do zdjęć, minki robić. Ale on niemedialny był.
To go…
S.: - Ale co nabrał, to nikt mu nie zabierze. Daj, Boże, każdemu takie. Daj, Boże.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij nk udostepnij
update counter
Najnowsze plotki i skandale zawsze z Tobą. se.pl na komórce i tablecie!
Najczęściej komentowane
se app Pobierz na iPhone Pobierz na iPad Pobierz na Androida