Janusz Palikot (46 l.) jest coraz bliżej podjęcia decyzji o ...
Palikot może odetchnąć z ulgą. Za krytykę Radosława Sikorskiego (47 l.), jednego z kandydatów PO na prezydenta, nie wyleciał z partii. Najadł się jednak sporo strachu, bo przez długie godziny ważyły się jego losy. - Rozmawiałem z Tuskiem. Naprawdę się przestraszyłem - zdradził w TVN Palikot.
Przeczytaj koniecznie: Janusz Palikot: Tusk ma do mnie słabość
Żeby odreagować stres, zabrał swoją piękną żonę i ruszył w miasto. Oboje najpierw udali się na romantyczny spacer po warszawskiej Starówce, a później przenieśli się na pobliski plac Teatralny i plac Piłsudskiego. Tam zaszyli się w ekskluzywnej restauracji Michel Moran "Bistro de Paris" znanej ze świetnej kuchni francuskiej. I długo, długo rozmawiali przy świecach i głęboko patrzyli sobie w oczy. - Żona jest dla mnie jedyną prawdą w życiu - napisał wiceszef PO w SMS-ie przysłanym do "Super Expressu".
Restauracja, którą wybrali Palikotowie, znajduje się niedaleko "Pędzącego Królika", w którym miało dojść do przecieku w aferze hazardowej. I choć zerkali w kierunku tej knajpki, to na wejście do środka jednak się nie zdecydowali. Mieli najwyraźniej dość politycznych emocji z ostatnich dni.
Wybrane komentarze


- roza 06.03.2010, 09:58
ten palikot nie jest wcale taki kozak jakiego gra,,,wykorzystuje naiwnosc ludzi z ktorymi przebywa,,,,,kasa robi swoje ,,gdybym mial taki szmal to tez bym sie tak glupcami zabawial,,,,swinskie podgardle mu pod broda coraz to wieksze zwisa,,,feeee,,,,,z dobrobytu,,,,,
- berek 05.10.2010, 02:20
a ty rozumiesz co on mowi bo jestes jasnie oswiecona prawda? glupia zalosna ges.




