Dziesiątki tysięcy niebieskich kapsułek, całe kartony fałszywej viagry - to ...
Ludzie ci byli podstawiani przez oszustów. Dostawali od swoich mocodawców fałszywe zaświadczenia o dochodach, a czasem nawet eleganckie ubranie. Potem w banku pod własnym nazwiskiem składali wnioski o pożyczki wynoszące ok. 60-80 tys. zł.
Przeczytaj koniecznie: Wolbrom, małopolskie: Obcięła koledze penisa i nakarmiła nim psa
Większość pieniędzy oddawali organizatorom szajki, którzy zapewniali ich, że będą spłacać kredyty, a potem oczywiście nie dotrzymywali słowa.
Wybrane komentarze


- edek 03.07.2010, 13:08
Teraz jakiś mądry sędzia wsazdi ich do więzienia i będą mieli wikt i opierunek.
- Zdzisław Procyk 03.07.2010, 18:00
W uzupełnieniu mojego artykułu dodam,iż przy "normalnej'pracy pracowników banku,a w takim mam przyjemność pracować sytuacja taka jest w praktyce niemożliwa.Po prostu wystarczy zwykłe sprawdzenie ?telefon ,internet?.Nies trety wymaga rto jednak normalnych Prezesów i normalnych procedur.




