Super Express»

Wydarzenia

»

Kronika kryminalna

» Dentysta znieczulił i wykorzystał pacjentkę

Dentysta znieczulił i wykorzystał pacjentkę

Najpierw podał znieczulenie Anicie B. (30 l.), a później zabrał się za plombowanie jej zęba. Ale dentyście Markowi M. (37 l.) wcale nie chodziło o wyleczenie uzębienia bezbronnej kobiety.

Gdy ona, półprzytomna, trzymała wysoko głowę, on ściągnął portki i zaczął zaspokajać swoje zwierzęce chucie. Kiedy kobieta się ocknęła, przeżyła szok. W ręku miała penisa dentysty zboczeńca.

Anita B. usiadła na fotelu i poprosiła o zwykłe znieczulenie. W gabinecie nie było asystentki. Tylko ona i pan doktor, w którego głowie urodził się chory plan, by wyżyć się na swojej pacjentce.

Rozpięty rozporek

- Gdy byłam u niego z pierwszą wizytą, kazał mi się nie ruszać. Był jakiś taki rozkojarzony, bo popsikał mi w pewnym momencie twarz i oczy jakimś specyfikiem. Miałam otwartą buzię, on trzymał mi szczękę do góry i dziwnie ocierał się o mnie... - opowiada Anita B., atrakcyjna brunetka, panna. Kiedy z drugim zębem poszła do dr. Marka M., przeżyła prawdziwy szok.

- Leczył mi zęba i znowu kazał mi trzymać głowę do góry. Nie pozwalał, żebym choć na chwilę ją spuściła. Kiedy poczułam zapach spermy, spojrzałam w jego stronę. Miał rozpięty rozporek... - Anita B. z trudem relacjonuje obrzydliwe zdarzenie, w które wciągnął ją obleśny stomatolog.

Pacjentka, przerażona, natychmiast zeskoczyła z fotela i wybiegła z gabinetu stomatologa zboczeńca. Nie miała najmniejszych wątpliwości, że trzeba powiadomić policję.

Portki do badania

Doktora M. zatrzymano, przesłuchano i wypuszczono. Jego spodnie i fartuch lekarski są teraz dokładnie badane. - Czekamy na wyniki DNA. Mój klient nie przyznaje się do winy - mówi Michał Pacho, adwokat dentysty. Dr Marek M. ma teraz dozór policyjny, raz w tygodniu musi się stawić w komisariacie.

Lekarz jest oburzony "paskudnym pomówieniem" - jak mówi - pacjentki. - Jestem porządnym człowiekiem - broni się. Pacjentów na razie nie przyjmuje, bo jest na zwolnieniu lekarskim.

Prawie jak Clooney

W przychodni huczy od plotek. - Doktor M. jest przystojnym i zadbanym, podobnym do aktora George'a Clooneya mężczyzną. Ma żonę. Nigdy tak brzydko się nie zachowywał. Może ta pani coś sobie ubzdurała - zastanawia się jedna z pracownic.

- Podczas zabiegu doszło do ekscesu o charakterze seksualnym - mówi tymczasem zdecydowanie Romuald Basiński, rzecznik częstochowskiej Prokuratury Okręgowej. Stomatologowi postawiono zarzut "podstępnego doprowadzenia pacjentki do poddania się innej czynności seksualnej". Grozi za to pięć lat więzienia.

- Obrzydził mi wszystko - na samo wspomnienie koszmarnej wizyty w gabinecie Anita B. się wzdraga.

- Nie można wykluczyć, że są też inne pokrzywdzone. Apelujemy, by się zgłosiły - prosi prokurator Basiński.

Na osiedlu, gdzie Marek M. ma gabinet stomatologiczny, jedna z mieszkanek krzywi się z niesmakiem. - Która z bab teraz do niego przyjdzie?! Będzie musiał leczyć samych facetów.

PS Personalia pacjentki zostały zmienione

To musisz przeczytać!

Prokuratura podejrzewa, że zboczony wyrwiząb mógł wykorzystać więcej swoich pacjentek. Prosi pokrzywdzone kobiet o zgłaszanie się do Prokuratury Rejonowej w Częstochowie.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij nk udostepnij
update counter
Najnowsze plotki i skandale zawsze z Tobą. se.pl na komórce i tablecie!
Najczęściej komentowane
se app Pobierz na iPhone Pobierz na iPad Pobierz na Androida