W 2008 r. Wiesław Lewandowski, ówczesny komendant straży miejskiej w ...
Tylko pozbawiona ludzkich uczuć bestia jest zdolna do takiej podłości. W listopadzie 2008 roku pijany 42-latek z Grudziądza przez tydzień urządzał niewinnemu stworzeniu piekło na ziemi. Gdy Czesław B. był pod wpływem alkoholu kopał pieska, uderzał nim o ściany, aż w końcu wyrzucił go z okna drugiego piętra bloku.
Udręczony psiak nie przeżył tortur potwora. 42-latek niedługo cieszył się wolnością. Sąsiedzi mordercy zauważyli jak bydlak wyrzuca zwłoki psiaka do śmietnika. Wcześniej słyszeli błagalne skamlenie kundelka, ale nikt nie pośpieszył mu z pomocą.
Sąd w Toruniu prawomocnym wyrokiem skazał Czesława B. na 8 miesięcy więzienia. Już rok temu wymiar sprawiedliwości orzekł, że za bestialski czyn 42-latek powinien trafić na rok za kratki, ale okrutnik odwołał. Karę zmniejszono do zaledwie 8 miesięcy i warunkowo zawieszono.
Sędzia Rafał Sadowski z sądu odwoławczego stwierdził teraz, że kat psiaka jest przestępcą i nie może przebywać na wolności. Zaznaczył przy tym, że okrucieństwo wobec zwierząt musi być w Polsce surowej karane.
Wybrane komentarze


- KrotkoNaTemat. 29.06.2010, 15:13
Kandytat na prezydenta ma wiecej serca i nie zneca sie tylko strzela z nienacka do zwierzyny.. Po co ma sie meczyc.....
- O_o 16.12.2010, 13:54
zryj piach i niech cie wala w d***ko




