Dziesiątki tysięcy niebieskich kapsułek, całe kartony fałszywej viagry - to ...
Policjanci z Rzeszowa twierdzą, że cały proceder trwał od najprawdopodobniej od marca. Dwaj pracownicy – kierowcy betoniarek - firmy podwykonawczej pracującej przy budowie autostrady A4 mieli handlować betonem wywiezionym z budowy. Najczęściej nie opróżniali betoniarek do końca, a pozostał część budulca wywozili i sprzedawali dosłownie za pół ceny na małe prywatne budowy.
Przeczytaj koniecznie: Przepłacili 200 mln zł za autostrady
Byli bezczelni, rozdawali telefony i aktywnie szukali klientów, bo czuli się kryci. W sprawę zamieszany był też pracownik wytwórni betonu. To on dbał o to, żeby wszystko zgadzało się w papierach.
Wszyscy trzej mężczyźni zostali już zatrzymani. Podejrzanym grożą kary do 5 lat więzienia, a policja bada kolejne wątki tej sprawy.
Wybrane komentarze


- budowlaniec 09.05.2011, 14:31
zapewne okaże się, że to chodzi o nadwyżki które nie moga być wbudowane np zamawiam i przyjechało 27 m3, a w szalunek wlaliśmy 25,8 m3. Tą nadwyżkę trzeba zutylizować, zalacić dodatkową kasę, to lepiej niech wyleją z pożytkiem dla sąaiada niż wylać w lesie. Z igły widły jak zawsze.
- małgosia 12.08.2011, 23:30
lepiej, niech złapią, tych co chodzą po domach publicznych w Radymnie i korzystają z usług tamtejszych panienek, zamiast zajmować się prowadzeniem robót na A4 ( mowa o kierowniku K.....)wszystkim na budowie dobrze znanym. A o panach miszkających koło Nysy nie wspomnę. Jestem z Radymna to widać gołym okiem jacy wracają po pracy i z kim się zadają. Szkoda naszych pieniedzy jako podatników na budowe autostrad przez nieodpowiedzialnych ludzi




