Myślał, że to gra, a rozbił się naprawdę
Zobacz też

Makabryczny wypadek na Mazurach! W nocy z soboty na niedzielę ...

- Co temu chłopakowi do głowy strzeliło? - zastanawiają się ludzie w Sokołach Jeziornych (woj. warmińsko-mazurskie). - Po co się tak popisywał? Bez prawka i to po pijaku? Uderzenie audi w drzewo było tak potwornie silne, że pasażer - Łukasz M. (+16 l.) wyleciał ze swojego siedzenia jak z procy.

Głową wybił szybę i z rozbitą czaszką wylądował na drzewie. Niestety, nie udało się go uratować. - Gdyby miał zapięte pasy, mógłby przeżyć - twierdzą policjanci.

Przeczytaj koniecznie: Wypadek autobusu na Puławskiej. Kierowca przyznaje: Rozbiłem autobus, bo ściszałem radio

Tomasz M. z wypadku wyszedł tylko z drobnymi obrażeniami. W szpitalu w Grajewie dochodzi do zdrowia. Jak tylko wydobrzeje, odpowie przed sądem za śmierć swojego przyjaciela.

- Wiele razy słyszeliśmy, jak opowiadał o tym, że nikt nie dorówna mu za kierownicą - opowiada znajomy Tomasza M. - I faktycznie, na monitorze komputera był świetny. Ze śmiercią nie wolno jednak igrać. Z nią nikt nie wygra.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
znajomy 17.05.2011, 16:25

a w Szczuczynie już krążą plotki że Tomek nie żyje :( że wylew wewnętrzny miał i umarł :(

Andel 07.06.2011, 08:10

Czy to Audi - ulubiony samochód wiejskich rajdowców?

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!