Pijak mógł zginąć
Zobacz też

Marcin S. (22 l.) choć był pijany, postanowił przewieźć żonę ...

Ten pijak ma sporo szczęścia, że nikogo nie zabił. Tadeusz P. (49 l.) z powiatu niskiego (woj. opolskie) wsiadł za kierownicę swojego auta, choć ledwo stał na nogach. W jego głowie huczało od morza alkoholu, które wypił. Miał 1,75 promila! Nic więc dziwnego, że zjechał na przeciwległy pas ruchu, prosto pod koła jadącej z przeciwka ciężarówki prowadzonej przez 32-letniego Czecha. Zderzenie było tak silne, że zmiażdżyło samochód 49-latka, zamieniając auto w niewielką stalową klatkę. Strażacy rozcinali wrak przekonani, że nikt w środku nie miał prawa przeżyć. Tymczasem kierowca pijak żył i w stanie ciężkim trafił do szpitala. Czechowi na szczęście nic się nie stało.


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!