Samochód, owszem, może i miał brytyjski, ale zdecydowanie zabrakło mu ...
Nie dość, że nie ujechała daleko i wjechała autem w śnieżną zaspę, to na widok kobiety potrzebującej pomocy od razu zatrzymali się przy niej ... policjanci!
Dwaj wysocy stopniem funkcjonariusze z komendy w Kraśniku jechali właśnie na inspekcję, gdy w podkraśnickich Budkach ujrzeli nieporadnie wyglądającą kobietę w oplu vectrze stojącym w głębokim śniegu na poboczu.
Patrz też: Kronika kryminalna dla Polski (NA ŻYWO)
Marzena M. tłumaczyła im, że wpadła w poślizg, zarzuciło ją, a wszystko to wina fatalnych warunków drogowych. Dżentelmeni w mundurach szybko zorientowali się, że zawiniła nie tylko śliska droga...
- Wyczuli od niej woń alkoholu i wezwali patrol. Okazało się, że kobieta ma 3,4 promila alkoholu we krwi – mówi st. sierż. Anna Smarzak z lubelskiej policji. Kobiecie grozi do dwóch lat więzienia za jazdę pod wpływem alkoholu.
Wybrane komentarze


- WER 07.02.2010, 16:18
CZY NIE MA IMMUNITETU?
- Regina 07.02.2010, 22:05
Miala farta, że pojawiła sie zaspa, na skutek zlych warunków atmosferycznych, a po drugie, że nie trzeba bylo czekac na pomoc, pojawiła sie w samą porę, strach pomysleć co by bylo dalej.....gdyby np.byla lepsza pogoda....oj p.nauczycielko, zly przykład, bardzo zły....




