Dwóch młodych mężczyzn dotkliwie pobiło sprzedawcę, a zarazem właściciela jednego ...
Było późne popołudnie. Pani Teresa była akurat w swoim sklepie w Kamieniu Pomorskim (woj. zachodniopomorskie), gdy w drzwiach pojawił się zamaskowany mężczyzna. - Cicho szepnął: "Oddaj pieniądze". W ręku miał nóż - opowiada pani Tereska. - Początkowo myślałam, że to żart! Bandzior nie spodziewał się oporu ze strony ekspedientki więc wskoczył za ladę i otworzył szufladę, gdzie były pieniądze! Pani Tereska chwyciła za taboret, którym z całej siły uderzyła napastnika w głowę. Bandyta rzucił się do ucieczki! A pani Tereska za nim, z taboretem w ręku. - A co miałam robić? Patrzeć, jak ten bandzior zabiera mi chleb? - mówi rezolutnie ekspedientka. Policjanci szybko odnaleźli napastnika - zidentyfikowali go po wielkim siniaku na głowie. Mateusz B. trafił za kratki na dwa miesiące. Za napad z nożem grozi mu do 12 lat więzienia.
Wybrane komentarze


- Ceres 12.02.2011, 18:25
To nie jest zwariowany gowniarz ale bandzior i powinien dostać wysoki wymiar kary.To jest pokolenie ktore bez wysiłku chce miec kasę a najlepiej napadac na ludzi.Powinna mu gnaty połamac żeby do końca życia cudzego nie ruszał.On szedl zabić tą kobietę.Brawo dla niej!Lać gnoi!!!W więzieniu lubią świeże mięsko,takie mlodziutkie ,wąziutkie i apetyczne.
- sas 12.02.2011, 22:54
jak bedzie pis rzadzil to nie beda krasc tylko nosic do sklepu...




