- Data publikacji: 03.03.2010 09:56
Dla bezwzględnych bandziorów nie może być litości. Niespełna miesiąc po bestialskim zabójstwie policjanta z Warszawy Andrzeja Struja (+ 42 l.) łobuzy znów w biały dzień zaatakowały stróża prawa. Dwóch pijanych 17-latków Jakub B. i Mateusz Ch. i 16-letni Grzegorz B. rzucili się na funkcjonariusza (40 l.) w Puławach. Chcieli ukraść mu teczkę, w której jak sądzili miał schowany pistolet.
POLECAMY
- 66. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego – 1 sierpnia 2010 – imprezy, harmonogram, co warto zobaczyć
- Bronisław Komorowski nie zamieszka w Pałacu – „Marta Kaczyńska późno oddała klucze”
- Paryż: Autobus wpadł do Sekwany! (FOTO + VIDEO!)
- Zbigniew Boniek do Ebiego Smolarka: Zrób 30 procent tego, co ojciec (WYWIAD!)
O brutalnej napaści na policjanta w mundurze z Puław (woj. lubelskie) dowiedziało się Radio Zet. Zaatakowany mężczyzna znikąd nie doczekał się pomocy. Poprosił o wsparcie pracowników pobliskiego sklepu, ale został sam, zdany na pastwę nastoletnich bandziorów. Pijane zbiry czuły się bezkarnie.
Przeczytaj koniecznie: Zabójstwo policjanta- tak zginął Andrzej Struj
Mundurowy z komendy w Zwoleniu wracał po służbie do domu w Puławach. Kiedy wysiadł z autobusu, ruszyli w jego stronę młodzi gangsterzy. Chcieli dać mu wycisk za to, że dzień wcześniej śmiał... wylegitymować ich koleżanki, które piły piwo na ulicy. Zaczęli okładać go pięściami i szarpać. Wulgarne oprychy groziły policjantowi nawet śmiercią. Gdy funkcjonariusz zdołał uciec łobuzom, wbiegł do pobliskiego sklepu odzieżowego. Błagał ekspedientki, by zatrzasnęły drzwi i wezwały posiłki, ale kobiety zamknęły się na zapleczu. Na szczęście jeden ze świadków zdarzenia wezwał policję, która szybko schwytała młodocianych bandytów.
"Skroiliśmy policjanta" - łobuzy pochwaliły się dziewczynom SMS-em tuż po napadzie.
Pobity policjant z rozciętą wargą, wybitymi zębami i ogólnymi potłuczeniami trafił do szpitala. Dwóch 17-latków noc spędziło za kratkami aresztu. Grzegorz B. został przewieziony do Izby Dziecka. Napad zapalnowali wcześniej. Miała to być zemsta za wylegitymowanie przez funkcjonariuszy z Puław ich dwóch koleżanek, które piły alkohol w miejscu publicznym.





