Białołęka. Łukasz P. wraz z kolegą poszli do solarium. Jeden ...
Opowiadał, że ma poważne kłopoty finansowe i potrzebuje szybkiej pożyczki. Zwykle prosił o 20 tys. zł. Kiedy łatwowierna ofiara przekazała mu pieniądze, znikał. W ten sposób udało mu się oszukać mieszkankę Mokotowa i jeszcze dwie inne osoby. Wpadł na gorącym uczynku, kiedy przyszedł do banku na Żoliborzu po gotówkę od kolejnej osoby. Na szczęście ofiara była czujna i zawiadomiła o wszystkim mundurowych. Teraz fałszywemu krewnemu grozi do 8 lat za kratami.
Wybrane komentarze


- Zycia 01.08.2010, 18:00
No takie cwaniaczki to powinny gnić w więzieniu! Ale dziwię się też naiwności i głośno to trzeba powiedzieć - głupocie ludzkiej - bo jak to? Ktoś nie wie kogo ma w rodzinie a kogo nie? Dziwne!
- ZBIGNIEW 02.08.2011, 13:00
Po co męczyć się i stresować w pracy przez osiem godzin. Lepiej naciągać naiwniaków.Łatwy zarobek.Te łyse pały niech się lepiej wezmą za uczciwą robotę.
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Warszawa: Złodziej w solarium

- Warszawa: Na wnuczka wyłudził 50 tysięcy złotych

- Warszawa: Ewa Ś. ukradła z restauracji 9 tysięcy złotych

- Warszawa: Fałszywy zakonnik wyłudził pieniądze od staruszków

- Warszawa: Bandyci ukradli 900 tys. złotych
- Warszawa: Wpadli w banku

- Warszawa: Starszy pan przechytrzył złodzieja

- Wpadł fałszywy wnuczek ze Starego Miasta





