Policjanci z wydziału kryminalnego dostali sygnał, że mieszkający przy ul. Środkowej na Pradze-Północ Kamil D. (23 l.) prawdopodobnie handluje narkotykami. Mundurowi przygotowali zasadzkę. Kiedy byli pewni, że chłopak jest w domu, zapukali do drzwi.
Diler, widząc przez wizjer policyjne odznaki, pobiegł na balkon i wyrzucił cały towar na ulicę. Szybko jednak znaleźli go policjanci i sami byli mocno zaskoczeni. Bo okazało się, że handlarz miał aż 296 porcji marihuany! Już trafił do aresztu. Może spędzić za kratami nawet 8 lat.