Super Express»

Wydarzenia

»

Kronika kryminalna

» Zabił dziewczynę bo go odrzuciła

Zabił dziewczynę bo go odrzuciła

Piotr M. (39 l.) przyszedł do domu swojej ukochanej na Targówku. Marzył o tym, że w końcu będą razem. Kobieta jednak odrzuciła jego zaloty. Chwycił więc nóż i zadźgał Magdę N. (24 l.). Chciał też zamordować jej 5-letniego synka!

Kilku mieszkańców kamienic z ul. Święciańskiej spędzało letni wieczór na podwórkowej ławce z piwkiem w ręku. Nagle około godz. 23 usłyszeli straszne krzyki dziecka i jego wołanie o pomoc. - Ratunku! Pomocy! Tatuś zabije mamę! Tak krzyczał mały Marcinek - wspomina 30-letni sąsiad. - Od razu poleciałem na klatkę i kopniakiem wyważyłem drzwi - dodaje.

To na jego oczach Piotr M. (39 l.) dźgnął nożem Magdalenę N.! Potem drugi raz i kolejny. Wszystko trwało sekundy. Zakrwawiona kobieta osunęła się po ścianie na podłogę. Bandyta w tym czasie złapał dziecko na ręce i jemu też przystawił nóż do gardła.

- Krzyczałem, że jeśli ruszy dziecko, to go zabiję. A wiecie co on odpowiedział? "Ja tu przyszedłem, żeby zabić!" - relacjonuje rozemocjonowany mężczyzna. - Zadziałałem odruchowo, żeby tylko uratować chłopczyka - przyznaje mężczyzna. Ruszył w kierunku nożownika. Ten chyba przestraszył się sąsiada, bo puścił dziecko i wyskoczył przez okno. Z pierwszego piętra spadł na trawę, złamał tylko nogę. Tu dopadli go inni lokatorzy kamienicy. Sami postanowili wymierzyć sprawiedliwość. Gdyby nie przyjazd policji, pewnie by go zatłukli na śmierć. Magda N. trafiła do szpitala, ale lekarze nie zdołali jej uratować.

Co pchnęło Piotra M. do tak potwornej zbrodni? Prawdopodobnie nieszczęśliwa miłość. Kiedyś zabójca i Magda chodzili ze sobą. Mężczyzna nigdy nie pogodził się z utratą dziewczyny. Zawsze był blisko niej, został ojcem chrzestnym jej synka Marcina. Policja podejrzewa, że kobieta go odrzuciła.

- Często tu bywał. Czasem się kłócili, ale to nie było nic nadzwyczajnego. A tu taka tragedia. Nikt nie może pogodzić się z tym, co się stało - opowiada pani Helena, sąsiadka.

Synkiem ofiary zajmuje się na razie babcia. Morderca trafił do szpitala. Za zabójstwo grozi mu dożywocie. Jak się dowiedzieliśmy, wcześniej był już skazany za morderstwo.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij nk udostepnij
update counter
Najnowsze plotki i skandale zawsze z Tobą. se.pl na komórce i tablecie!
Najczęściej komentowane
se app Pobierz na iPhone Pobierz na iPad Pobierz na Androida