Zima wróciła i zabiła
Zobacz też

Nie tak Katarzyna Luto (+19 l.) z Suwałk (woj. podlaskie) ...

Ofiara to Leszek B. (†25 l.), handlowiec z Szepietowa (woj. podlaskie). Mężczyzna jechał z Czyżewa w stronę Wysokiego Mazowieckiego służbowym fiatem pandą wyładowanym próbkami towarów. Na jezdni pojawiła się cieniutka warstwa lodu... To zgubiło 25-latka. Na łuku drogi stracił panowanie nad autem. Wpadł w poślizg. Wjechał w jadącego z przeciwka tira, który zepchnął go do rowu. Mimo reanimacji Leszek B. zmarł. Okoliczności wypadku ustalają policjanci, wiadomo już, że kierowca ciężarówki był trzeźwy.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
eva 25.01.2011, 11:51

KAŻDY CZŁONEK JEGO RODZINY MA PRAWO UBIEGAĆ SIĘ O 25000 ZŁOTYCH ODSZKODOWANIA.--zgodnie z polskim prawem.

Magda 30.01.2011, 18:13

Boże... też jestem przedstawicielem i poznałam Leszka 2 dni przed jego śmiercią. uśmiechnięty chłopak, sympatyczny. mówił, że mysli o innej pracy, ze pracuje tak od 3 miesiecy... obiecal, ze nastepnym razem, gdy sie znow przypadkiem spotkamy na trasie, podrzuci mi jakies gadzety, w zamian za moje kalendarze :).
we wtorek dowiedzialam sie, ze juz go nie ma. po prostu do sklepu, w ktorym sie poznalismy, przyjechal inny chlopak, mowiac, ze Leszek zginal. nie chcialam w to uwierzyc, bylam w szoku.
Fakt, ze mialam okazje Go poznac, by nastepnie, za chwile dowiedziec sie, ze nie zyje, uswiadomil mi, jak bardzo kruche jest zycie czlowieka. W przypadku Leszka tak bardzo krotkie...
wyrazy szczerego współczucia dla Bliskich :((((

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!