W pewnym sensie wyniki tych wyborów są szokujące. Po latach ...
Nie byłoby całej sprawy, gdyby nie PiS, które przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi chciało przypodobać się o. Rydzykowi i elektoratowi, który za nim stoi. Bez szumu zaproszono go więc do Parlamentu Europejskiego, jednak dzięki uprzejmości europarlamentarzystów PJN sprawa nabrała rozgłosu, co rozpętało medialną burzę.
Dla polityków PO to wymarzony prezent, który pozwoli z jednej strony uderzyć w sam PiS, a przy okazji odwrócić na chwilę uwagę opinii publicznej od palących spraw, które psują prasę rządzącej partii. Przez kilka dni Platforma nie musi się więc tłumaczyć z niewybudowanych autostrad czy braku raportu komisji Millera w sprawie katastrofy w Smoleńsku.
Nie sądzę jednak, żeby Platforma chciała wykorzystać kontrowersje wokół wypowiedzi o. Rydzyka w kampanii wyborczej, przybierając szaty lewicowej formacji, walczącej z klerykalizacją życia publicznego. Może być to ewentualnie zachowawcze puszczanie oka do wyborcy, który nie przepada za Kościołem katolickim. Jest to jednocześnie na tyle bezpieczne, że nie zraża do Platformy dużej grupy umiarkowanych wiernych, którzy dystansują się od poglądów Tadeusza Rydzyka i Radia Maryja.
Andrzej Morozowski
Dziennikarz TVN24
Wybrane komentarze


- Kama 27.06.2011, 07:59
Zmieniam kanał gdy widzę Andrzeja Morozowskiego jego mądrości nie da się słuchać.
- fly 27.06.2011, 19:34
Tyłek by lizał PO by mieć prace w tv choć na to nie zasługuje!To miernota!
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Konrad Piasecki: Wyniki WYBORÓW w pewnym sensie szokujące

- Monika Olejnik: Kaczyński przegrany, ale bezpieczny

- Antoni Macierewicz: Zamach na pluralizm w mediach

- Janina Paradowska: Konsekwencja szefa MSZ

- Sławomir Nitras: Słowa Rydzyka jak te o polskich obozach zagłady

- Rafał Ziemkiewicz: Platforma pręży muskuły

- Sławomir Jastrzębowski: Kaczyński nie chce wygrać

- Andrzej Morozowski: Dla obu partii wygodne jest zarządzanie strachem





